RSSFaceBook

Bambusy

Pleioblastus pygmaeusRośliny słabo kojarzone z trawami, wizualnie od nich odstają. Nie mają atrakcyjnych wiech, ich zdrewniałe łodygi i pokrój także są jakby z innej bajki.

A jednak to trawy! Autor naocznie przekonał się o tym w 2006 r. w ogrodzie botanicznym w Dublinie (Irlandia), gdzie zobaczył po raz pierwszy kwiatostany u Fargesia nitida. Widok może nie był budujący, bo kępa była prawie martwa, ale przeżycie było to niebywałe.

Bambusy generalnie kwitną co kilkadziesiąt lat i oznacza to śmierć rośliny, choć zdarzają się odstępstwa od tej zasady.

Są szalenie popularne na zachodzie Europy i Ameryce Północnej. Moda na nie, rozlewając się coraz szerzej, dotarła też do Polski. Nie ma w tym nic złego, egzotyczna uroda jest w cenie. To, że ich fizjonomia jest dużym atutem można zauważyć przy innych trawach, gdzie zbliżony, orientalny, "bambusowaty" wygląd jest szczególnie podkreślany – np. przy Hakonechloa macra. Nazewnictwo i mnogość synonimów często komplikuje wybór i zakup „wybrańca”. Rośliny były wielokrotnie opisywane pod różnymi nazwami, niejednokrotnie też zmieniano ich klasyfikację. Popularny gatunek Pseudosasa japonica może też być np.: Arundinaria japonica, Arundinaria metake, Bambusa japonica,Pleioblastus viridistriatus Sasa japonica, Yadakeya japonica, Bambusa metake, Arundinaria usawae, Pleioblastus usawae, Pseudosasa usawae, Sasa japonica. Nie jest to odosobniony przykład.
Pochodzą z terenów cieplejszych, o mniejszych ekstremach temperatur niż Polska (Azja, Afryka, Ameryka Południowa – głównie obszary tropikalne). Gatunki uprawiane w klimacie umiarkowanym nie są może tak wrażlwe, jak np. trawy pampasowe (Cortaderia selloana), ale zawsze są to rośliny większej troski.
Ukazało się kilka książek, tłumaczonych na język polski, w których poświęcono im sporo uwagi. Można się w nich zachwycać fotografiami, ale w żadnym wypadku nie należy korzystać z zawartych w nich porad. Może skończyć się to utratą sporych pieniędzy i urazem psychicznym.

Doświadczenia polskie wskazują, że jesienne sadzenie bambusów znacznie obniża ich szanse na przetrwanie zimy. Generalna zasada dotycząca wszystkich wrażliwszych traw mówi, że jak zostały kupione późno to lepiej przechować w doniczce (w niskiej, ale dodatniej temperaturze) i wsadzić do gruntu wiosną.

Phyllostachys nudaDobrze by było także pamiętać, że co kilka lat przychodzi sroga zima, temperatury spadają poniżej - 20 i wszystko wymarza (łodygi) do wysokości pokrywy śnieżnej. Nie oznacza to zazwyczaj śmierci bambusa, ale osłabia go i psuje na jakiś czas efekt wizualny. Można próbować zabezpieczać rośliny – wskazane jest zasypanie „dolnej części” kępy korą, kompostem lub innym przepuszczalnym materiałem (raczej nie liśćmi bo tworzą zbitą skoprupę). Co do okrywania łodyg to autor ma wątpliwości. Zima trwa mniej więcej 4 - 5 miesięcy i jeśli nawet nie wychodzi się do ogrodu to chociaż ogląda go przez okna. To co widać powinno zdobić a nie straszyć. Oszronione, poskręcane liście bambusów prezentują się uroczo a widok wiechcia okręconego włókniną, a nieraz i folią, częściej budzi niesmak niż zachwyt. Warto raczej korzystać z jak najbardziej mrozoodpornych odmian niż oglądać takie dziwadła.

Są roślinami żarłocznymi, potrzebują żyznej, wilgotnej a jednocześnie przepuszczalnej gleby. Zdarzają się gatunki odbiegające od reguły, np. Phyllostachys heteroclada znosi zalewanie a Phyllostachys mannii jest odporny na suszę.

Świałolubność jest zależna od gatunku, ale zdecydowanie wymagają stanowisk ciepłych, osłoniętych. Nie rosną zbyt szybko, w zasadzie dopiero w trzecim sezonie zaczynają przyzwoicie wyglądać.

Phyllostachys aureosulcata 'Spectabilis'Tak jak u innych traw – są tutaj rośliny kępowe i ekspansywne. Można ograniczać im możliwość „łażenia” po ogrodzie poprzez wkopywanie barier korzeniowych, ale nie należy przywiązywać do tego większej wagi. Lepiej kontrolować je doraźnie – za pomocą szpadla i wideł, a nadmiar kłącz wsadzać do doniczek. Amator na sadzonkę zawsze się znajdzie. Niewykluczone, że włożony trud w ich pielęgnowanie i spore pieniądze wydane na zakup zaczyną się zwracać. Częściej jednak wpada się w szpony kolekcjonerstwa, mania posiadania góruje nad zdrowym rozsądkiem, nabywa się kolejne gatunki, coraz wrażliwsze i coraz droższe (bo rzadkie).

Popularność poszczególnych gatunków i odmian to sprawa dyskusyjna. Bo gusta często meandrują w dziwne strony.Chyba nabardziej znany jest tzw. lucky bamboo który jednak bambusem nie jest, tylko draceną (Dracena sanderiana). Sprzedwany jest zawyczaj jako naga łodyga z zakręconą w korkociąg końcówką, zwieńczoną kępką liści.

Generalnie najbardziej podobają się osobniki duże, o grubych i kolorowych łodygach. Można je trochę na wyrost opisać jako drzewiaste. Bo wysoki bambus w polskich realiach to maksymalnie 6 m a nie 20 m jak w tropikach. Łodygi osiągają docelową wielkość w jednym sezonie, więc trzeba dobrych warunków i kilkuletniego zakorzenienia się by marzyć nawet o krajowych rekordach. Fargesia murielaeW środkowoeuropejskim klimacie będą to gatunki i odmiany z rodzajów Phyllostachys i Bashania. Rośliny te oprócz atrakcyjnych pędów (nieraz paskowanych, z plamami lub specyficznie zabarwionymi węzłami) i liści mają często bardzo dekoracyjne pochwy liściowe. Z grubsza można je podzielić na zielonołodygowe i kolorowołodygowe. Klasyfikacja taka jest dużym uproszczeniem, bo często barwa pędów zmienia się w kolejnych latach, np. przechodząc z zieleni do żółtci.

Najopodporniejsze są zielonołodygowe, drobnolistne i zielonolistne: Phyllostachys bissetii, Phyllostachys nuda czy Phyllostachys parvifolia. W trakcie tesów są kolejne, m.in. Arundinaria (Bashania) qingchengshanensis, Bashania fargesii, Phyllostachys angusta, Phyllostachys atrovaginata, Phyllostachys heteroclada, Phyllostachys mannii, Phyllostachys rubicunda, Phyllostachys rubromarginata, Phyllostachys viridiglaucescens.

Chyba bardziej „pożądane” są gatunki o kolorowych pędach, głównie żółtawych i paskowanych w tej tonacji. Bambusy tego typu warto pozbawiać części gałązek, by uwypuklić urodę ich łodyg. Sprawdzony to Phyllostachys aureosulcata wraz z odmianami 'Spectabilis' czy 'Aureocaulis' (i innymi). Sasa palmataSmugi lub całe barwne pędy mają także  kolejne: Phyllostachys aurea, Phyllostachys bambusoides, Phyllostachys humilis, Phyllostachys propinqua, Phyllostachys vivax, Phyllostachys sp. 'Shanghai 3'. Za kolorowe można także uznać niektóre odmiany Phyllostachys nigra poplamione na czarno (lub brązowawo). U niektórych gatunków, zaliczonych uprzednio do zielonołodygowych, zdarzają się także purpurowe przebarwienia.

Bambusy kępowe są dużą grupą obejmującą m.in. najodporniejsze na niskie temperatury. Ich pędy są cienkie, mniej więcej około 1 cm, liczne. Osiągają 2 - 3 metry. Szczególną uwagę zwrócić należy na Fargesia nitida i Fargesia murielae. Nie wdając się zbytnio w szczegóły – Fargesia murielae ma łodygi zielone (starsze oliwkowo - zielone) a Fargesia nitida z purpurowym poblaskiem (starsze brunatno – czarne). Gatunki te kwitły w ostatnim 20-leciu, więc jest szansa na cieszenie się roślinami przez wiele lat. Z racji wcześniejszego kwitnienia (w latach 90-tych XX wieku) na rynku występuje przewaga odmian Fargesia murielae. Mogą to być np. 'Bimbo', 'Grüne Hecke', 'Jumbo', 'Lava', 'Simba', 'Vampire' i wiele innych, różniące się głównie pokrojem i wysokością. Fargesia nitida kwitła już w XXI wieku, nowe selekty (z siewu) są w trakcie obserwacji, kupić można np. 'Great Wall'. Wyśmienicie zimują, nawet ich ulistnienie w większości przeżywa.Pleioblastus variegatus
Inne, z tego rodzaju, to mi. in.: Fargesia denudata, Fargesia dracocephala, Fargesia robusta, Fargesia rufa, Fargesia 'Jiuzhaigou' (tych jest kilka), Fargesia scabrida, Fargesia utilis.

Bambusy krzewiaste, o dużych liściach, wyglądają wyjątkowo egzotycznie. Osiągają 1 - 2,5 m. Nie są szczególnie popularne. Częściej uprawiane to np. Indocalamus tesselatus o 40 - 60 cm blaszkach czy znacznie wyższy Pseudosasa japonica. Mozna sięgnąć po kolejne, np: Indocalamus latifolius, Sasa kurilensis, Sasa tsuboiana, Sasa veitchii. W tej grupie także zdarzają się barwne odmiany, częściej o smugach na liściach niż łodygach.

Bambusy okrywowe to około 1 m rośliny. Jest wśród nich wiele gatunków o kolorowych, paskowanych liściach. Sadzić można nie tylko te bardzo odporne, ale też odrobinę wrażliwsze. Dobrze znoszą przycinanie, więc przemarznięte pędy, których nie ochronił śnieg, należy po prostu wycinać. Regnerują się dość szybko. Można ten zabieg powtarzać w trakcie sezonu, jeśli przydatne są niższe, zwarte osobniki. W miarę sprawdzone są: Pleioblastus pygmaeus (bardzo mrozoodporny, o zielonych liściach), Pleioblastus fortunei (o liściach paskowanych na kremowo - biało) czy Pleioblastus viridistriatus (ze smugami żółto - złotymi).

Część gatunków mrozoodpornych, jak również niektóre nie tolerujące polskiego klimatu, mogą być ozdobą pojemników. Bambusy tropikalne (te mniejsze) oraz znoszące większe ocienienie mogą także dekorować wnętrza budynków, stając się roślinami „doniczkowymi”. To niektóre pomysły na ich racjonalne wykorzystanie.
Powyższe dywagacje to tylko lekkie zaznaczenie tematu. Opracowanie można rozszerzać, wprowadzając kolejne egzotyczne "cuda", np.: Sasa masamuneana, Sasa ramosa, Pleioblastus akebono, Pleioblastus simonii. Najbliższe lata (tj. zimy) pokażą czy ma to sens.

 

Zainteresowanych zakupieniem bambusów zapraszamy do SKLEPU INTERNETOWEGO Firmy Zielona Trawa. Chętnie doradzimy w zakupach oraz zaaranżowaniu roślin. Możemy także Państwu dostarczyć trawy na miejsce naszym transportem jak również je posadzić. Prosimy o kontakt:

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel:    518902292 (Mariusz), 883682129 (Bella)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie masz uprawnień do komentowania