RSSFaceBook

Ogrody w pojemnikach z zastosowaniem traw ozdobnychh

Carex oshimensis 'Evergold'Realia polskie odbiegają od włoskich czy hiszpańskich gdzie uprawa roślin w pojemnikach to codzienność od wieków. Nie jest to klimat śródziemnomorski, ale też standardem a nie rzadkością są tarasy, balkony i inne utwardzone powierzchnie. Na dodatek sklepy kuszą szeroką gamą pięknych skrzynek czy donic. Warto więc próbować zmierzyć się z tym wyzwaniem…

Decydując się na nasadzenia tego typu z zastosowaniem traw ozdobnych należy przede wszystkim rozwiązać kilka dylematów.

  1. Czy założenia te mają przetrwać zimę.

  2. Kiedy kompozycje mają być atrakcyjne

  3. Czy w pojemniku ma być jedna roślina czy więcej

  4. Jaki element rośliny ma być atrakcyjny – liść czy kwiatostan

  5. Jaki i w jaki sposób osiągnąć efektCalamagrostis acutiflora 'Karl Foerster'

Zimotrwałość (lub nie) jest fundamentalną decyzją od której zależy dobór zarówno rodzaju pojemnika jak i zieleni. Zakładając, że można sobie pozwolić na rośliny wrażliwsze (zostaną na zimę przeniesione do domu/szklarni/altany ewentualnie wkopane z donicą w glebę), zostają głównie problemy wizualne.

Zimowanie w pojemnikach zawsze jest loterią, bo każda roślina może nie przetrwać do wiosny w takich warunkach. Ale są też takie, przy których można spokojnie przyjąć 95% pewność przeżycia jak i takie którym z góry należy założyć śmierć. Oczywiście można próbować opatulać trawy, docieplać pojemniki itd. To coś pomóc może, ale pewności nie daje.

Wybór roślin „pewnych” powinien ograniczyć się do gatunków krajowych i europejskich (o zbliżonym lub surowszym klimacie), ewentualnie znoszących cięższe zimy z innych stron świata (głównie północno amerykańskich).

Mają szansę być trwałe w takich warunkach np. odmiany trzęślicy modrej (Molinia caerulea) i trzęślicy trzcinowatej (Molinia arundinacea), odmiany mozgi trzcinowatej (Phalaris arundinacea), trzcinniki (Calamagrostis sp.), wydmuchrzyca piaskowa (Leymus arenarius), manna mielec (Glyceria maxima 'Variegata'), owies wieczniezielony (Helictotrichon sempervirens), śmiałki (Deschampsia sp.), odmiany kosmatki olbrzymiej (Luzula sylvatica), kostrzewy (Festuca sp.), seslerie (Sesleria sp.).Wszystkie wymienione to rośliny europejskie. Miscanthus 'Morning Light'Szansę na przetrwanie maja też północnoamerykańskie gatunki, zwłaszcza preriowe (palczatka Gerarda - Andropogon gerardii, Andropogon hallii, spartyna sercowata - Spartina pectinata, palczatka miotlasta - Schizachyrium scoparium i inne).

Tych wrażliwszych, których w gruncie raczej nie ma szans utrzymać jest dużo więcej.

Palmę pierwszeństwa otrzymują małe odmiany trawy pampasowej (Cortaderia selloana). Przez dłuższy czas do dyspozycji była tylko 'Pumila' osiągająca około 1,5 m wysokości wraz z kwiatostanem. Teraz karłowych, zarówno zielonolistnych ('Icalma', 'Vercor 3') jaki i o paskowanych liściach (z białawym marginesem - 'Silver Star', z żółtawym - 'Splendid Star') jest dużo więcej.

Kolejne to kolorowe odmiany lasecznicy trzcinowatej (Arundo donax). Łatwe do zakupienia są białopaskowana 'Versicolor' ('Variegata') i złotawo-zielonkawa 'Golden Chain' ('Aureovariegata'). Nieraz zimują ale częściej wymarzają.

Miskanty. Tutaj nr 1 jest nie zimujący w naszym klimacie Miscanthus nepalensis o cudownym, miodowym kwiatostanie. Kolejne, już odporniejsze, to małe odmiany miskanta chińskiego (Miscanthus sinensis). 

Carex comans

Zwrócić warto uwagę na grupę zaliczaną nieraz do Miscanthus oligostachyus, np. 'Purpurascens' czy 'Herbstfeuer' pięknie przebarwiające się w odcieniach czerwieni na jesień. Inne nadające się do tego celu to np. 'Adagio', 'Sioux', 'Silver Stripe', 'Kleine Silberspinne', 'Malepartus Little', 'Yakushima Dwarf', 'Vorläufer'.

Turzyce nowozelandzkie. Dla nich, zwłaszcza odmian mniej lub więcej mopowatych, pojemniki są idealne. Ich zwisające liście będą miały właściwą oprawę. Wykorzystać w takim celu można np. Carex comans i jej odmiany, np.: 'Frosted Curls','Greyassina', 'Taranaki', Carex flagellifera, Carex petriei, Carex buchananii, Uncinia rubra, Carex berggrenii i inne. Podobny pokrój mają inne nowozelandzkie perełki, np. Stipa lessoniana czy Stipa tenuissima. Z naszymi ostnicami mają niewiele wspólnego. Wydzielono je w ostatnich latach z dużej grupy (rodzaju) Stipa do nowych, węższych – pierwszą w nowej klasyfikacji nazwano Anemanthele lessoniana, kolejną – Nassella tenuissima.

Piorkówki (Pennisetum sp.). Uprawiane są przede wszystkim ze względu na kwiatostany. Pokaźna część ładnych gatunków (np. Pennisetum setaceum czy Pennisetum villosum) nie wytrzymuje zim nawet w gruncie, więc można się zastanowić nad traktowaniem ich jako jednoroczne. Wsadzenie kilku młodych roślin w jeden pojemnik szybko stworzy niepowtarzalny efekt. Wskazane też wydaje się zalecenie uprawy pojemnikowej odmian piórkówki japońskiej (Pennisetum alopecuroides), zwłaszcza tych o ciemnych kwiatostanach, np. 'Black Beauty' czy 'Moudry'. Potrzebują dużo ciepła do zakwitnięcia a w donicy gleba szybciej się ogrzewa.

Pennisetum setaceum 'Rubrum'

Bambusy wprowadzą w kompozycje pojemnikowe powiew orientu. W zależności od pomysłu mogą to być gatunki duże (Phyllostachys sp.) jak i mniejsze (Pleioblastus viridistriatus, Pleioblastus fortunei). Kolorowe gatunki (zarówno o paskowanych liściach jak i łodygach) wymagają sporo światła. Przy jego braku warto uatrakcyjnić założenia o zbliżone wizualnie, paskowane odmiany Hakonechloa macra. Zwłaszcza prawie złotolistna odmiana 'Aureola' rozjaśni każdy kąt.

W podobnym celu można skorzystać też z turzycy wyniosłej (Carex elata 'Aurea'), Carex dolichostachya 'Kaga Nishiki' czy turzycy oszimskiej (Carex oshimensis 'Evergold').

Sezonowo mogą zagościć w donicach trawy uprawiane we wnętrzach, np. „papirusy” (Cyperus sp.)

Termin atrakcyjności kompozycji to szalenie istotna cecha. Bo są to rośliny widoczne zawsze lub bardzo często. Tutaj wszelkie niedostatki bardzo rażą. Jest oczywiste, że trawy to byliny. Czyli na wiosnę ich ulistnienie jest najczęściej ścinane. Ładnie wyglądają wcześnie przede wszystkim gatunki europejskie. Docenić należałoby przede wszystkim te „niebezpieczne”, rozłogowe. Biaława mozga trzcinowata (Phalaris arundinacea 'Picta') czy niebieskawa wydmuchrzyca pospolita (Leymus arenarius) w takim ujęciu zaprezentują się w pełnej krasie.

Autor sugerowałby tworzenie kompozycji zmienianych w sezonie – uprawianie tych ładnych później w „odosobnieniu” i eksponowanie kiedy nabiorą wdzięku. Sztandarowym przykładem mogą być piórkówki (Pennisetum).

Molinia caerulea 'Variegata'

 Ilość roślin w pojemniku jest w zasadzie zależna od ich wielkości i przewidywanej liczby. Jest oczywiste, że z uwagi na biologię traw i trudne do przewidzenia zachowanie razem roślin lepiej jest uprawiać każda z osobna. 

Zwłaszcza dotyczy to roślin ekspansywnych, które mogą w krótkim czasie zagłuszyć sąsiadów. Wspomniane wyżej gatunki czy np. spartyna sercowata (Spartina pectinata 'Aureomarginata') bezwzględnie muszą rosnąć same.

Co ma zdobić? Autor przewrotnie sugeruje że...pojemnik. Bo to trzeci element kompozycji, nie mniej ważny. Oczywiście można go pomijać, zasłaniać trawami przewieszającymi się ale chyba nie o to chodzi. Powinno się przestrzegać dwóch zasad

1. wyeksponować roślinę

2. nie konkurować z nią pojemnikiem.

Imperata cylindrica 'Red Baron'

„Dozwolone” jest łamanie tej drugiej zasady, ale z umiarem …

Zasady komponowania nie odbiegają od reguł rządzących na rabatach. Niemniej dochodzi dodatkowy element – donica. Jej urodę (wielkość, kształt, kolor) też należy brać pod uwagę.

Klasycznie – należy szukać kontrastów

  1. kształtu – np. słup/kula , słup fontanna

  2. koloru – np. zieleń/ żółć, zieleń/biel, niebieskość/biel itd.

  3. wielkości

  4. faktury

Festuca glauca

Dotyczy to zarówno liści czy kwiatostanów jak i donic! (np. okrągława żółta donica ze słupowatą czerwonawą Imperata cylindrica 'Red Baron' to już gotowa kompozycja).

Rzadko bierze się pod uwagę kontastowanie kwiatostanów. Niesłusznie – bo można tak otrzymać niecodzienne efekty. Tutaj podkreślić należy wiodącą role traw jednorocznych. Mgiełkowate proso z kotkami Lagurus ovatus prezentować się będą ślicznie.

W kompozycjach z większą liczba donic można też szukać odmienności w pojemnikach np. wyeksponować największy pojemnik z dużą trawą wokół którego rozmieszczone są mniejsze.

Inny pomysł to podkreślenie kształtu pojemników pokrojem roślin – do kulistych donic dobrać okrągławe w kształcie trawy, np. Stipa lessoniana i kolejne podobne ale mniejsze.

Nie wykluczając żadnego z kształtów podkreślić należy szczególna role traw fontannowych, łamiących geometrię schodów, tarasów itp. Ich rola jest nieoceniona!

Układ wysokości pojemników i hodowanych w nich traw nie powinien zagłuszać ani zasłaniać żadnego z elementów, kształt pojemnika i jego wielkość powinny harmonizować z pokrojem rośliny. Wiodące trawy powinny znajdować się na poziomie oka, mniejsze dobrze jest wynieść do góry (wysokie donice) by dorównać wysokością tym większym.

Isolepis cernua

Tyle uwag kompozycyjnych…

Oczywiscie poza urokiem zestawienia w pojemnikach to tez problemy „techniczne”. Główny to podlewanie. Wystarczy jeden dzień z temperaturą około 30 stopni i możemy się pożegnać z rośliną, która wieczorem zaczyna przypominać przyżółcony wiecheć. Konewka jest sprawdzona, ale dla komfortu psychicznego wskazane jest automatyczne nawodnienie...

Czym mniejsze założenie, tym powinno być wykonane staranniej. Warto zadbać o każdy szczegół, nawet o wypełniacz w doniczkach. Na bieżąco też trzeba kontrolować stan roślin, usuwać obumarłe liście i pędy, nawozić i podlewać.

Reasumując, trawy w pojemnikach to nie tylko fantazja czy fanaberia ogrodnika/projektanta/właściciela, ale też sposób na rozwiązanie wielu problemów.

Po pierwsze to pomysł na wprowadzenie zieleni tam, gdzie teoretycznie jest to trudne. Czyli balkony w blokach, chodniki, schody itp.

Po drugie sposób by utrzymać rośliny wrażliwe, które z różnych względów chce się mieć.

Po trzecie to metoda uprawy roślin ekspansywnych.

Po czwarte to możliwość posiadania w danym miejscu i chwili roślin w pełnej krasie, np. gdy kwitną. Czas przed „szczytem” jak i po „szczycie” mogą spędzić w odosobnieniu, ale w korzystnych warunkach do rozwoju, nawet przyspieszających rozwój traw.

 

Zainteresowanych zakupieniem traw mogących mieć zastosowanie w ogrodach pojemnikowych  zapraszamy do SKLEPU INTERNETOWEGO Firmy Zielona Trawa. Chętnie doradzimy w zakupach oraz zaaranżowaniu roślin. Możemy także Państwu dostarczyć trawy na miejsce naszym transportem jak również je posadzić. Prosimy o kontakt:

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel:    518902292 (Mariusz), 883682129 (Bella)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie masz uprawnień do komentowania