RSSFaceBook

Trawy ozdobne fontannowe

Miscanthus giganteusUrok traw to sprawa szalenie dyskusyjna. Rozdzielanie ich na poszczególne elementy nie ma większego sensu. Bo jak oszacować wagę kwiatostanu, koloru czy faktury liści w stosunku do całości rośliny? Niewykonalne.

Można natomiast spróbować domniemywać w jaki sposób rośliny są wykorzystywane i z czego to wynika.
Nasadzenia masowe, mimo że efektowne, są rzadkością w skali całości założeń z użyciem traw.

Najczęściej stosuje się je w kompozycjach mieszanych. Tam jednym z głównych elementów decydujących o wybraniu konkretnego gatunku jest kształt czyli pokrój.

 

Cenione są przede wszystkim trawy duże. Niewiele z nich jest bardzo wertykalnych. Ich liście, zazwyczaj długie bo i egzemplarze są niemałe, przewieszają się. Obciążone łodygi też lekko odstają od pionu. W rezultacie wychodzą fontanny. To najpopularniejszy kształt traw i chyba najładniejszy. Malowniczy, łagodny, zmiękczony. Nie jest zastrzeżony wyłącznie dla tych o okazałych rozmiarach. Także u 20 cm maluchów zdarzają się egzemplarze o fantazyjnie rozłożonych liściach. W tej wersji, sięgając liśćmi do ziemi, jakby wędrują po niej, przypominając małe rozcapierzone pajączki. Pomiędzy tymi skrajnościami jest cała gama pośrednich, zazwyczaj bardzo ładnych.
Miscanthus 'Gracillimus'Często taki pokrój przybierają trawy żyjące w miejscach, gdzie dociera mniej światła. Blaszki liściowe szukając słońca rozkładają się na wszystkie strony tworząc miłe dla oka widoki. Bez trudu można coś takiego osobiście stworzyć. Wystarczy te bardziej najeżone na słońcu przenieść tam, gdzie jest go mniej. Zmiana kształtu następuje szybko, liście miękną, zaczynają łagodnie przewieszać się. Taka nienaturalna kaskadowość, mimo, że efektowna, nie zawsze przynosi dobre rezultaty. Zwłaszcza u traw wysokich może wiązać się z dużo większą podatnością na pokładanie się przy pierwszych większych opadach śniegu.
Z uwagi na rozstrzał wielkości trudno mówić o jakimś wspólnym ich zastosowaniu. W zależności od fantazji projektanta mogą być nasadzeniami łanowymi, grupowymi czy też pojedynczymi. Stanowić tło, wypełniać przestrzeń, łagodzić geometrię rabat czy upiększać pojemniki. Jest ich dużo, znajdą się gatunki do słońca i cienia, na miejsca suche i do wody... Czego dusza zapragnie :)

Olbrzymią i chyba najładniejszą trawiastą kaskadę tworzy miskant olbrzymi (Miscanthus giganteus). Mimo swoich 4 m wzrostu urzeka wdziękiem łagodnie przewieszających się liści. Dla wielbicieli jaskrawszych barw wyselekcjonowano odrobinę niższe, paskowane odmiany 'Jubilaris', 'Gilt Edge' i 'Lottum'. Kolejna grupa kultywarów, ale miskanta chińskiego (Miscanthus sinensis), zakwita. Szerokolistne, przewieszające się, często o dużych wiechach pogłębiających efekt. Mogą to być 'Roland', 'Silberfeder', 'Grosse Fontaene', 'Rudy' i inne
Carex paniculataBardziej finezyjne są selekty wąskolistne. Lekko wyprostowane, jakby v - kształtne stoją na pograniczu traw kolumnowych i ewidentnie fontannowych. Gdziekolwiek je się zaliczy, wdzięku odmówić im nie można. Większość zakwita ('Sarabande', 'Graziella', 'Kleine Fontaene') ale zdobiące tylko liśćmi też się zdarzają ('Gracillimus', 'Morning Light').
Zbliżony pokrój do szerokolistnych odmian miskantów, choć bez kwiatostanów, charakteryzuje kolorowe odmiany lasecznicy trzcinowatej (Arundo donax). Spotyka się dwie - paskowaną na biało 'Versicolor' ('Variegata') oraz na żółto 'Golden Chain' ('Aureovariegata').
Selekty trawy pampasowej (Cortaderia selloana) to kolejne bardzo znane przewieszające się olbrzymy. Podobny kształt kęp i kwiatostanów, charakteryzuje Ampelodesmos mauritanicus. Gatunek ten jednak wcześniej zakwita, więc warto zwrócić na niego uwagę. Jest tak samo wrażliwy na uroki polskich zim, więc skoro trzeba ryzykować to może na niego należy postawić?
Rośliną wizualnie łączącą cechy miskantów i trawy pampasowej jest trzcina raweńska (Saccharum ravennae). Niestety nie zakwita ale samej kępie liści uroku nie da się odmówić. Nie sprawia też większych problemów przy niższych temperaturach.
Kępowe bambusy, głównie odmiany Fargesia murielae i Fargesia nitida, osiągają w porywach do 3 m, średnio Fargesia murielaelekko przekraczając 2 m. Drobnolistne, często malowniczo przygięte, wprowadzają bardziej egzotyczne klimaty do ogrodów.
Krajowe olbrzymy to duże odmiany trzęślicy trzcinowatej (Molinia arundinacea). W większości są podwójnie fontannowe. Pierwszą tworzy około 0,5 m kępa liści a następną łukowate łodygi z rozproszonymi kwiatostanami, nierzadko przekraczające 2 m. Bardziej interesujące kultywary to 'Cordoba' czy 'Windspiel'
Mniejszy wybór jest w przedziale 1 - 1,5 m. W zasadzie oprócz małych odmian miskantów (np. 'Red Chief') zakwalifikować tu można tylko lekko przekraczające 1 m duże odmiany piórkówki japońskiej (Pennisetum alopecuroides ), takie jak 'Foxtrot' czy 'Paul's Giant'.

Z roślin rodzimych dołączyć należy duże turzyce – prosową (Carex paniculata), tunikową (Carex appropinquata) i sztywną (Carex elata). Ta ostatnia uprawiana jest wyłącznie w wersjach kolorowolistnych (głównie 'Aurea').


Następna grupa 0,5 -1 m też nie poraża ilością. Ratują ją liczne odmiany piórkówki japońskiej (Pennisetum alopecuroides) oraz inne gatunki z tego rodzaju - piórkówka wschodnia (Pennisetum orientale), Pennisetum villosum, Pennisetum setaceum czy Pennisetum massaicum. Trzy ostatnie maja problemy z zimowaniem.

Nowozelandzka Chiomochloa rubra czy afrykańska Eragrostis curvula też nie czują się najlepiej w naszym Pennisetum alopecuroidesklimacie.

Bezproblemowa jest natomiast ostnica trzcinnikowata (Stipa calamagrostis), bardzo dobrze radząca sobie na słabych glebach. Inne ostnice, zwłaszcza rodzime, też można brać pod uwagę. Na podobnych siedliskach czarować także będzie Sporobolus heterolepis. Najpierw cieniutkimi pachnącymi liśćmi, potem atrakcyjnymi kwiatostanami i pomarańczową kolorystyką fontannowej kępy. Z flory polskiej (poza ostnicami) warto się przyjrzeć z uwagą turzycy zwisłej (Carex pendula) oraz kłosownicy leśnej (Bachypodium sylvaticum) i kostrzewie olbrzymiej (Festuca gigantea). Ostatnie dwa, dość podobne do siebie gatunki, rewelacyjnie sprawdzają się w miejscach o ograniczonej ilości światła.


Do pół metra jest w czym wybierać. Przodują w tym przedziale turzyce nowozelandzkie – Carex comans, Carex albula, Carex flagellifera, Carex testacea, mające liczne odmiany, głównie w szokujących barwach - brązu, czerwieni czy pomarańczu. Z tych stron pochodzi też długolistna Poa labillardieri o bardziej stonowanej kolorystyce.
Kolejna grupa, krajowych, to niskie odmiany trzęślicy modrej (Molinia caerulea), np. 'Edith Dudszus' czy 'Variegata'. Śmiałek darniowy (Deschampsia caespitosa) to ewidentny jeż. Autorowi udało się Hakonechloa macra 'Aureola'wyselekcjonować odmianę o zupełnie innym pokroju, która została wymownie nazwana 'Green Fountain'.
Azjatyckie turzyce, z chyba najładniejszą Carex dolichostachya 'Gold Fountains na czele, spotykają się z uznaniem zarówno z powodu kształtu jak i paskowanych liści. Popularniejsze to Carex brunnea ('Variegata' i 'Jenneke'), Carex oshimensis ('Evergold' ), Carex morrowii ('Variegata', 'Gold Band'), Carex umbrosa subsp. sabynensis ('Thinny Thin'). Zielone prezentują się też niczego sobie ale ich nikt nie chce :( Niesamowitym pożądaniem cieszą się odmiany Hakonechloa macra. Zwłaszcza 'Aureola' o prawie całych złotych liściach. Inne, mniej wyraziste kultywary, też jej nie ustępują ('Stripe it Rich', 'All Gold', 'Naomi'). Powoli zainteresowanie zaczyna obejmować także i zielonolistne selekty, ładnie przebarwiające się na jesień ('Nicolas').
Europejskie „drobiazgi” są mniej barwne, stonowane, zwracają uwagę głównie formą. Za najładniejszą, porównywalną pokrojem z ekstrawaganckimi turzycami z krainy kangurów, uznać należy wąskolistną i długolistną turzycę niską (Carex humilis), po piętach depcze jej turzyca pagórkowa (Carex montana) o odrobinę szerszych i niezimozielonych liściach. To nie jest w zasadzie wada, bo jesienią w ciepłych brązach wygląda oszałamiająco. Kolejne to turzyca Davala (Carex davaliana), turzyca gwiazdkowata (Carex echinata) 'Long Hair', turzyca cienista (Carex umbrosa). Turzyca palczasta (Carex digitata) i turzyca ptasie łapki (Carex Carex ornithopoda 'Variegata'ornithopoda) mają krótsze liście, są bardziej „pajączkowate”. Rzadko uprawiane, jedynie ta druga, w postaci paskowanej odmiany 'Variegata' bywa w ogrodach.
„Lejące się” kostrzewy – czyli owcza (Festuca ovina) i nitkowata (Festuca filiformis) wyglądają o niebo fantazyjniej, zwłaszcza mniej doświetlone, niż najeżone niebieskawe kuleczki popularniejszych gatunków.
Amerykańska Carex glaucodea, wielkością zbliżona do krajowych maluchów, ma niebieskawe i dość szerokie liście. Wyrazista, warta grzechu.
Uncinia rubra, podobna do turzycy palczastej, ale w szokującej czerwonej kolorystyce, kariery w ogrodach nie zrobi z powodu marnej zimotrwałości.

Często młode sadzonki gatunków ekspansywnych – turzycy białej (Carex alba), turzycy wiosennej (Carex caerophyllea) 'The Beatles' czy turzycy sinej (Carex flacca) – wyglądają w podobny sposób. Nie wolno dać się zwieść pozorom – bo można narobić sobie problemów z wyrywaniem ich w niedługim czasie z innych okazów...

To sympatyczne rośliny – ciśnie się na usta. Warto je stosować, byle mądrze. Ze smakiem, zwracając uwagę na tonacje kolorystyczne i zmienność w czasie. Ładny ogród nie składa się tylko z oszałamiających perełek. One są potrzebne ale – ale w rozsądnej ilości i obudowane roślinami tła. Niezależnie od użytych gatunków i odmian, traw ozdobnych czy innych (bylin, iglaków itd.), zasady komponowania są takie same.

 

Zaintersowanych zakupieniem traw fontannowych zapraszamy do SKLEPU INTERNETOWEGO Firmy Zielona Trawa. Chętnie doradzimy w zakupach oraz zaaranżowaniu roślin. Możemy także Państwu dostarczyć trawy na miejsce naszym transportem jak również je posadzić. Prosimy o kontakt:

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel:    518902292 (Mariusz), 883682129 (Bella)

Nie masz uprawnień do komentowania