RSSFaceBook

Trawy europejskie

Koeleria glaucaGatunki europejskie, najbliższe geograficznie, powinny być traktowane ze szczególnym pietyzmem. Zwłaszcza te krajowe, odporne, sprawdzone. Ale i imigrantom, zarówno z zachodu jak i wschodu należy się przyjrzeć uważnie.

Bardziej naturalny, z uwagi na powiązania gospodarcze i olbrzymie tradycje ogrodnicze wydaje się kierunek zachodni. Tyle, że z tych stron niewiele da się już „przeszczepić” na grunt Polski. To co wartościowe i mające szanse dłuższego przetrwania raczej już dotarło.

Czynnikiem ograniczającm masowe "eksperymenty" jest temperatura, zwłaszcza zimą.


Oczywiście, nie da się zaprzeczyć, że istnieją Alpy, Apeniny czy Pireneje, gdzie śnieg nie jest rzadkością. Można „lansować” kolejne kostrzewy (Festuca), jakieś turzyce (Carex) tylko po co? Konkurencja z niebieskawą kostrzewą siwą (Festuca glauca) czy zieloną kostrzewą niedźwiedzie futro (Festuca scoparia) traktowanymi niemal jako rodzime, choć w istocie pochodzącymi z Pirenejów, jest z góry skazana na porażkę. Z tamtych stron przywieziono już np. Festuca eskia czy Festuca glacialis. Nie wzbudziły zainteresowania, są podobne do tych już zadomowionych. Inności trzeba szukać gdzie indziej.

Helictotrichon sempervirens

Wschód to przede wszystkim stepy. Olbrzymie połacie gruntu obejmujące część Niziny Węgierskiej, skrawek Wyżyny Siedmiogrodzkiej, Nizinę Wołoską i Dobrudżę oraz południową część Niziny Wschodnioeuropejskiej.
Jak wszystkie inne naturalnie „bezdrzewne” formacje trawiaste, także i te doskonale radzą sobie z niedoborem wody oraz kontynentalnym klimatem – gorącym latem i mroźną zimą. Skrawki takiej roślinności (zwane najczęściej „murawami kserotermicznymi”) są również obecne na terenach Polski. Stamtąd, zdaniem autora, trzeba czerpać inspiracje. Głównym ich komponentem są trawy z rodzajów: ostnica (Stipa), kostrzewa (Festuca), Helictotrichon, perz (Agropyron), wiechlina (Poa), strzeplica (Koeleria). Teoretycznie nie są to nowości, co najmniej po 1 gatunku z każdego rodzaju funkcjonuje obrocie szkółkarskim. Warto spojrzeć na nie inaczej – szerzej, kompleksowo. Komponując tych roślin jednocześnie podglądać naturę i twórczo ją naśladować – sezonowość, następstwo gatunków. Ma to nie tylko walor poznawczy („patriotyzm” florystyczny - krajowy czy szerzej europejski) ale także i praktyczny. Ogrody ładne, odporne i mało wybredne w wymaganiach wodnych to kolosalne oszczędności finansowe.
Osobniki takie, często występujące na glebach bardzo „płytkich” - zboczach, skałach są rezerwuarem dla coraz modniejszych ogrodów na dachach. Trzeba odejść od oklepanego schematu – tylko kostrzewy. Wybór jest, brakuje tylko chęci (i wiedzy).
Sesleria autumnalisJedynym większym problemem przy ich stosowaniu, choć do "przeskoczenia" może być zasadowy lub obojętny odczyn gleb, które naturalnie porastają.
Niestety ma tam, tak popularnych, trawiastych olbrzymów. Mankament ten da się "zatuszować" preriowym desantem zza wielkiej wody o podobnych wymaganiach (Andropogon gerardii, Panicum virgatum, Sorghastrum nutans i inne).  
Za trawami z „powiększonego podwórka” przemawia również wcześniejsza atrakcyjność w porównaniu z popularnymi azjatyckimi miskantami (Miscanthus). Są one ciepłolubne i szybko nie przynoszą chluby rabatom.

Stepy to głównie skarbnica z ostnicami – około 1 m, oryginalnymi, pięknymi w każdej fazie rozwoju. Ich główny walor to falujące ości, nawet do 50 cm. Poszczególne gatunki ukazują je w różnym czasie, co pozwala na stworzenie bajkowych kompozycji intrygujacych od wiosny do jesieni. Proponowanie kolejnych, kiedy rodzime (Stipa joannis, Stipa pulcherrima, Stipa borysthenica, Stipa capillata) nie są wykorzystywane, zakrawa na fantazjowanie ale wszystko zaczyna się od marzeń :) Można by było zauważyć na początek Stipa ukrainica, Stipa sareptana, Stipa orientalis. Stipa stenophylla. Inne także. Przy rozwijającej się modzie na trawy, niewątpliwej atrakcyjności, wspaniałej mrozoodporności, tolerowaniu suszy, często marnych gleb ich nieobecność w ogrodach jest kuriozalna!
Naturalnie „kompozycje” takie są uzupełnione, zwłaszcza wiosną, gdy gleba jest wilgotna, przez oszałamiająco kwitnące byliny. Można pójść tym tropem lub poszukiwać pierwszego, wczesnego "efektu" np. w zimozielonej, długolistnej turzycy niskiej (Carex humilis) czy sesleriach.Stipa lessingiana

Oprócz ostnic mogą być brane pod uwagę np. strzęplica (Koeleria cristata), strzeplica (Koeleria gracilis), tymotka Boehmera (Phleum phleoides), perłówka orzęsiona (Melica ciliata), perłówka siedmiogrodzka (Melica transilvanica), perłówka wyniosła (Melica altissima), perz grzebienisty (Agropyron cristatum), sesleria błotna (Sesleria uliginosa) i inne z tego rodzaju - Sesleria sadleriana, Sesleria heuffleriana, Sesleria nitida, Sesleria argentea, Sesleria autumnalis), owies wiecznie zielony (Helictotrichon sempervirens), różne kostrzewy (Festuca) itd.
Bezwzględnie, zwłaszcza na uboższych glebach, trzeba sadzić 70 - 80 cm ostnicę trzcinnikowatą (Achantcherum calamgrostis). Jej nazwa jest myląca, swego uroku nie zawdzięcza długim ościom lecz pokrojowi. Jest swego rodzaju fontannowym „zamiennikiem” piórkówek (Pennisetum). Wcześnie zakwita, często powtarza kwitnienie. Jej wiechy wizualnie są bliższe trzcinnikom. Także dość odpornym na susze, osiągającym nieraz i 1,5 m. Zwłaszcza kępowy trzcinnik ostrokwiatowy (Calamgrostis acutiflora), mieszaniec dwóch innych trzcinników – piaskowego i leśnego, jest niezbędny. Jego rodzice „mieszkają”  w Polsce, więc może uchodzić za rodzimy. Bez wątpienia jest to najważniejsza w miarę wysoka trawa. Może się mniej lub bardziej podobać ale tylko on (i amerykański Elymus canadensis) już na początku czerwca osiaga optimum atrakcyjności. Inne, w tym czasie, często sięgają niewiele za kolana.

Pięknotkom z zachodu potrzeba więcej czasu (czyli ciepła) by zdobić. Marginalne znaczenie ma Ampelodesmos mauritanicus, który wydawał się alternatywą dla trawy pampasowej (Cortaderia selloana). Niestety zimuje równie marnie. Jego uprawa została „zarzucona” co autor uważa za błąd. Bo skoro mimo 99% śmiertelności po każdej zimie są chętni na zabawę z „pampasówkami” to rozsądniejszym wyborem jest ryzykowanie z tym gatunkiem. Wcześniej zakwita, więc przynajmniej można dłużej cieszyć się jego urokiem.
Melica altissima 'Atropurpurea'

Oszałamiająca ostnica olbrzymia (Stipa gigantea), o efektownych wiechach, też jest obarczona ryzykiem nieprzetrwania do wiosny. Problemem dla niej są zwłaszcza niskie temperatury połączone z brakiem pokrywy śnieżnej. Niewiele pod względem wizualnym ustępuje jej Chrysopogon gryllus, znacznie lepiej radzący sobie w środkowoeuropejskim klimacie. Następna perełka to trzcina raweńska (Saccharum ravennae). Uzasadnione byłoby nazywanie jej niesamowicie atrakcyjną, gdyby nie fakt, że w Polsce nie zakwita. A tak jest tylko piękną.
Oryginalny wygląd - skrzyżowanej trawy pampasowej i miskanta - nadaje niepowtarzalności i charakterystycznego kolorytu nasadzeniom z jej udziałem. Autor spotkał się niejednokrotnie z określeniem „zimująca trawa pampasowa”. To swego rodzaju oszustwo bo na jakiekolwiek kwiatostany w tym wypadku nie ma co liczyć.
Wilgociolubny Cyperus longus to jedyny „papirus” do całosezonowego pobytu na zewnątrz. Nie jest jednak całkowicie mrozoodporny, choć jego problematyczność wydaje się mieć inne podłoże niż niska temperatura.
Dość popularna biało kwitnąca kosmatka śnieżna (Luzula nivea) przywędrowała z pogranicza hiszpańsko – francuskiego. Jako jedyna z tego rodzaju ma bardzo atrakcyjne kwiatostany. O samej kępie też trzeba mówić z sympatią – kształtna, zimozielona, rozświetlona białawymi włoskami na obrzeżach liści.

Rodzimość, nawet trochę szersza niż własny kraj, to nie tylko moda ale i podejście praktyczne. 

Brachypodium sylvaticum

Jasne jest, że im pochodzenie „osobnika” jest bliższe Polski tym wzrasta szansa na długotrwałe posiadanie go jako ładnego. Zmiany klimatyczne, jakie zachodzą w ostatnich latach nie mają jednoznacznego kierunku. Siarczyste mrozy bez pokrywy śnieżnej czy z drugiej strony zimy prawie bez temperatur ujemnych nakazują ostrożność w fundowaniu sobie obcych piękności. Gatunki z niedalekiej zagranicy przeżywały już takie zawirowania więc ich rokowania są lepsze.

 

Zaintersowanych zakupieniem traw europejskich zapraszamy do SKLEPU INTERNETOWEGO Firmy Zielona Trawa. Chętnie doradzimy w zakupach oraz zaaranżowaniu roślin. Możemy także Państwu dostarczyć trawy na miejsce naszym transportem jak również je posadzić. Prosimy o kontakt:

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel:    518902292 (Mariusz), 883682129 (Bella)

 

 

 

 

 

Nie masz uprawnień do komentowania