RSSFaceBook

Trawy nowozelandzkie

Carex comansPojawiły się na polskim rynku parę lat temu wraz z globalnym ociepleniem. Zachwycają, szokują – tak czy inaczej, zwracają uwagę. Przede wszystkim kolorami: odcieniami czerwieni, brązu, pomarańczu. Zieleń, czy też odcienie bieli i żółci to przyjęte, akceptowalne kolory traw. A tutaj takie odmieńce.
Często pierwsza reakcja oglądającego – suche... (o brązowolistnych), a później zaskoczenie – bo jednak żyją !!!

Większość uprawianych jest nieduża - do 0,5 m wysokości, zwykle o pokroju mniej lub bardziej „czapkowatym”, wszystkie są zimozielone lub półzimozielone. To generalnie rośliny wrażliwsze, wymagające większej uwagi.

Gros tych sprowadzanych do Europy pochodzi ze wschodnich części Wyspy Południowej. Wykształciły się tam dwa rodzaje zbiorowisk trawiastych. W klimacie dość suchym powstał tzw. tussock niski (30 - 50 cm) z dominującymi tam Festuca novae - zelandiae i Poa caespitosa. W górach, gdzie chłodniej i wilgotniej, powstał tussock wysoki (1,5 - 2 m) z przewagą Chionochloa rigida, Chionochloa flavescens i Poa colensoi.

 

Carex comans 'frosted Curls'

Główne gatunki obu formacji nie weszły, na szersza skalę, do krajowego obrotu szkółkarskiego. Przebiły się zwłaszcza niewysokie turzyce, naturalnie porastające wilgotniejsze miejsca. W polskim klimacie problemem przy ich uprawie są mokre zimy. Częściej wygniwają niż wymarzają. Ważne jest stanowisko – przepuszczalna gleba, raczej nie mulczowana, w żadnym wypadku nie zagłębienia gruntu (lepiej wzniesienia). Można okryć rośliny (i glebę) jakimś przewiewnym, niezatrzymującym wody materiałem, np. gałązkami świerkowymi. Sposobem utrzymania ich przy życiu, niezbyt wygodnym, lecz pewnym, jest wykopywanie na zimę i przechowywanie w niskiej, acz dodatniej temperaturze. Warto spróbować je mieć na dłużej.
Uroczo wyglądają zestawione kontrastowo – na tle bieli, żółci lub jasnej zieleni. Raczej to rośliny akcentowe niż na większe powierzchnie, choć fantazja artysty projektanta może nie mieć granic… Znakomite do pojemników – ich długie liście i pędy mogą pokazać się w całej krasie. Świetnie prezentują się też na różnego rodzaju murkach, wyniosłościach.

Kilka gatunków i odmian już przyjęło się w Polsce dość dobrze. Kolejne czekają na testowanie lub są w trakcie...

• Carex albula o bladych, srebrno-zielonych, cieniutkich liściach. Często mylona z Carex comans 'Frosted Curls', tyle że ta druga ma zakręcone końcówki liści.
• Carex comans - jedna z najbardziej znanych i odpornych. Zdecydowany mop. Powtarza brązowawość liści z siewu. Wyselekcjonowano z niej masę odmian różniących się odcieniami – od czerwieni do szarości. Trafiają się też osobniki zielonolistne.
• Carex buchananii – brązowawa, wzniesiona, chyba najpopularniejsza i wytrzymała. Rozmnażana generatywnie zachowuje kolor. Rośliny zielone to rzadkość.
• Carex petriei - jest podobna pokrojem do wyżej omawianej, ale niższa i o różowawym poblasku na liściach.Carex buchananii
• Carex flagellifera - trzecia z tych już przetestowanych, również jest brązowawa. Pokrój pośredni pomiędzy Carex comans a Carex buchananii. Powszechnie uzyskiwana przez wysiew nasion a więc zmienna kolorystycznie (w granicach „brązów”, bo zieleń to wyjątek).
• Carex berggrenii - tworzy kilkucentymetrowy brązowawy “dywanik”, Raczej ciekawostka.
• Carex testacea - generalnie w pomarańczowej kolorystyce. Wrażliwsza, zmienna - bo rozmnażana z nasion.
• Carex secta – mniej ekstrawagancka, o oliwkowo - zielonej kolorystyce. Sporawa, ok. 1 m. i V-kształtnym pokroju. Stosunkowo odporna.
• Carex tenuiculmis - do kupienia nieraz jako Carex secta var. tenuiculmis – o nietypowej, ekscentrycznej fioletowo-brązowej kolorystyce i fontannowym kształcie.
• Carex kaloides – wielokolorowa: od żółto - zielonego do blado pomarańczowo - brązowego, wielkością zbliżona do poprzedniej - ok. 0,7 m.
• Carex dipsacea - kolorystyką zbliżona do Carex secta, ale znacznie mniejsza, oliwkowo - zielona z czerwonawo - brązowymi cętkami. Uroku dodają jej wyraziste, ciemne, „robaczkowate” kwiatostany. Sprawdzona, stosunkowo zahartowana.
• Carex solandri – pośrednia barwą między Carex dipsacea a Carex testacea – jeszcze nie pomarańcz a już nie oliwka. Nowość, ale z szansami na trwalsze zagoszczenie.
• Carex trifida - dość wysoka (ok. 1 m), o szerokim liściu (trochę podobna Carex pendula). W sprzedaży oprócz standardowo zielonych bywają odmiany niebieskawe i paskowane na żółto. Także nie bez szans na zimowanie pod warunkiem dobrego zabezpieczenia.
• Carex dallii – trochę podobna do typowej Carex comans, ale mniej malownicza.
• Uncinia rubra – czerwonolistna, karłowata, zjawiskowa. Bardzo kapryśna i zdecydowanie nie podoba się jej w Polsce. Szkoda. Warto próbować traktować ją jako jednoroczną lub wykopywać na zimę.
• Uncinia egmontiana – większa od Uncinia rubra, chociaż często mylnie oznaczana i sprzedawana pod tą nazwą.Carex berggrenii
• Chionochloa rubra – roślina duża, mniej więcej wielkości Carex secta, ale w zdecydowanie bardziej czerwonawej tonacji. W sprzyjających warunkach powinna rosnąć w gruncie. Piękna, warta zachodu.
• Poa labilardieri – jedna z piękniejszych traw. Liście bardzo dłuuuugie, zwieszające się – wielgachny mop. Rewelacyjna! Nieźle radzi sobie w polskich realiach,
• Stipa lessoniana - do kupienia zazwyczaj jako Stipa arundincea. Kolejna ślicznotka w pomarańczowo - czerwono - brunatnej gamie z ciekawym, mgiełkowatym kwiatostanem. Ok. 0,7 m wys., pokrój dość wyprostowany. Nie zimuje w gruncie
• Festuca novae - zelandiae – jak większość kostrzew jeżowata, tyle, że bardziej brązowawa.

Wybór z nowozelandzkich niezwykłości ograniczał się do tej pory głównie do osobników czerwono - brązowawych. Tymczasem warto zwrócić także uwagę na gatunki niebieskawe (np. Poa colensoi, Poa labilardieri, Carex coxii), o pokroju zbliżonym do tych najpopularniejszych, wąskolistnych, mopowatych. Dostępnych roślin w tej palecie barw ale o takich kształtach nie ma.   

Trawy nowozelandzkie najczęściej są do kupienia w „odmianach”. Czyli, teoretycznie, o jednoznacznych cechach. Tymczasem  'Amazon Mist', 'Bronzita', 'Buffalo's Gold', 'Bronco', 'Prairie Fire', 'Red Rooster' są rozmnażane z nasion. Nazwanie ich odmianami to swego rodzaju nadużycie, bo nie mogą one mieć bardzo zawężonych, stałych parametrów wyglądu. Tak naprawdę to gatunek, ale ładniej nazwany. Czyli Carex albula, Carex flagellifera, Stipa lessoniana, Carex comans, Carex testacea, Carex buchananii.Koeleria glauca
Holenderska firma, która je wprowadziła, oferuje nasiona, zastrzeżoną nazwę i technologie produkcji. I się sprzedają, nawet nieźle, jak wynika z obserwacji autora. Oczywiście nie ujmuje to nic ich pięknu, tyle że dla wielu osób ważne jest mieć roślinę, która jest właśnie tą a nie kilkanaście podobnych podpisanych tak samo.
Kolejna nowość z serii, 'Phoenix Green', jak wszystkie powyższe, podawana jest jako Carex, ze świetną nazwą „zielony feniks”. Celowy chwyt marketingowy...takie czasy.

 

Zaintersowanych zakupieniem traw nowozelandzkich zapraszamy do SKLEPU INTERNETOWEGO Firmy Zielona Trawa. Chętnie doradzimy w zakupach oraz zaaranżowaniu roślin. Możemy także Państwu dostarczyć trawy na miejsce naszym transportem jak również je posadzić. Prosimy o kontakt:

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel:    518902292 (Mariusz), 883682129 (Bella)

 

 

 

 

 

Nie masz uprawnień do komentowania