RSSFaceBook

Trawy amerykańskie

Panicum virgatum 'Squaw'Rośliny z Ameryki Północnej to drugi co do wielkości desant traw ozdobnych goszczący w polskich ogrodach. Pozostający jednak w rażącej „kontynentalnej” dysproporcji w stosunku do traw azjatyckich. Bezspornym faktem jest, że wśród nich brakuje większej ilości modnych odmian paskowanych. Nie ma też roślin o tak oszałamiających kwiatostanach jak miskanty czy piórkówki co nie oznacza, że nie są ciekawe czy nawet wybitnie oryginalne (np. Bouteloua gracilis).

Zazwyczaj rośliny „importowane” pochodzą hurtem z jakiś wybranych środowisk. W tym przypadku są to głównie prerie.

Odpowiedniki europejskich stepów – bezkresne (kiedyś) tereny porośnięte w większości trawami, z deficytem opadów. Zajmowały cały środek kontynentu - od rzeki Saskatchewan na północy po Teksas i Nowy Meksyk na południu, od Gór Skalistych na zachodzie po obszar leśne na wschodzie (Ohio, Michigen, Alabama, Missisipi). Teraz wykorzystywane głównie rolniczo, ale to co pozostało w formie naturalnej jest rezerwuarem dużej ilości potencjalnych gatunków ozdobnych. Zwłaszcza tzw. prerie wschodnie właściwe, bliskie klimatowi europejskiemu. Bo te południowe, np. Teksaskie ze średnią temperaturą stycznia około +10, byłyby obiecujące ale ich roślinność nie przetrwa w Polsce do wiosny :(  Spartina pectinata 'Aureomarginata'

Funkcjonują różne metody klasyfikacji tych obszarów, nazywane odmiennie, ale w istocie sprowadzające się do jednego – ilości wilgoci. Podział: niskie, typowe i łąkowe czy inny – suche, pośrednie i mokre w gruncie rzeczy sprowadza się do tego samego. Ten ostatni jest bardziej obrazowy. Odnosząc go do roślinności otrzymuje się zależność: suche = trawy niskie (np. Bouteloua gracilis, Schizachyrium scoparium), pośrednie = trawy średnie i wysokie (np. Andropogon gerardii, Panicum virgatum), mokre = trawy wysokie (np. Spartina pectinata).

Gatunki preriowe posiadają kilka niezwykle ważnych cech, odróżniających je od traw chińskich czy japońskich:
1. Niezawodną mrozoodporność, co w warunkach kapryśnego klimatu jest niebagatelna zaletą.
2. Szybszy przyrost
3. Odporność na brak wody
4. Tolerancję na najróżniejsze, także słabe, gleby.

Są idealne do coraz modniejszych nasadzeń miejskich, gdzie obecnie dominują azjatyckie piękności.
Zmienne kolorystycznie, często latem przywdziewają najróżniejsze odcienie pomarańczu, różu, fioletu czy czerwieni. Ich kwiatostany, nierzadko drobne, mgiełkowate dodają lekkości, ulotności kompozycjom.Andropogon gerardii

Problem z popularnością i dostępnością dotyczy całej Europy. Rośliny do Polski najczęściej docierają przez Holandię z Wysp Brytyjskich. Tam klimat łagodniejszy i prawdopodobnie przegrywają konkurencję z atrakcyjniejszymi ciekawostkami, które w tej części kontynentu nie mają szans na przetrwanie. Nie są też rodzime, więc i nie poddawane selekcji przez narody przywiązane do roślin „native”, np. Niemców - „twórców” większości odmian z rodzajów trzęślica (Molinia) czy śmiałek (Deschampsia). Wszystko to się składa na niewielki wybór spośród kilkunastu gatunków i nielicznych ich kultywarów.
Autor nie ukrywa dużej sympatii do tych roślin, zwłaszcza kolorowych. Wyselekcjonował kilkanaście interesujących odmian Andropogon gerardii, Andropogon hallii, Schizachyrium scoparium czy Sorghastrum nutans. Czas pokaże, czy się spodobają.

Praktyczne zastosowanie roślin zależy w głównej mierze od ich wielkości. To ona najczęściej wyznacza ich funkcje na rabacie. Trawy duże są wszechstronne – mogą występować pojedynczo, grupowo czy też łanowo. Nie ma ich dużo. Do 2 m dorastają niektóre kultywary palczatki Gerarda (Andropogon gerardii), Andropogon hallii, prosa różgowatego ( Panicum virgatum), Panicum amarum, trawy indiańskiej (Sorghastrum nutans), spartyny sercowatej (Spartina pectinata), Tripsacum dactyloides czy Elymus canadensis. W powszechnym „użyciu” (w wersji paskowanej) jest tylko spartyna. Z oporami przebija się proso rózgowate (w kilku odmianach), trafia się trawa indiańska.
Eragrostis spectabilis

O palczatkach wiedzą nieliczni. Oryginalnych roślinach o niezwykłych kwiatostanach, których układ wiernie oddaje nazwa. Ich kolorowe łodygi (żółte, różowe, czerwone) kontrastują z liśćmi - w trakcie sezonu w wachlarzu niebieskości i zieleni, jesienią w najróżniejszych odcieniach pomarańczu, czerwieni, różu i fioletu.

O niebieskawo - zielonkawej Elymus canadensis nie wie prawie nikt. Jej "wdrożenie" jest bezwzględnie konieczne, gdyz stanowi jedyną możliwą dużą i wcześnie atrakcyjną alternatywę dla europejskiego trzcinnika ostrokwiatowego (Calamagrostis acutiflora).

Grupa średniaków zawiera zarówno gatunki aspirujące do „okazałych” jak i niewiele przekraczające 0,5 m. Tutaj są obecne trawy ozdobne odporne na susze (preriowe) jaki i wymagające więcej wilgoci, głównie z tamtejszych "łąk".
W pierwszej podgrupie prym wiodą niskie odmiany wspomnianych „dużych” uzupełnione o palczatkę miotlastą (Schizachyrium scoparium).
W podgrupie niższej trzeba wyróżnić miłki. Eragrostis airoides, Eragrostis trichodes czy Eragrostis spectabilis swoim chmurowatymi kwiatostanami zmiękczają kompozycje. Podobne zastosowanie może mieć Sporobolus heterolepis.
Turzycę palmową (Carex muskingumensis) i proso skryte (Panicum clandestinum) wyróżnia pokrój i układ liści na łodygach. Jeżotkę rozpierzchłą (Elymus hystrix), owadzicę szerokolistna (Chasmanthium latifolium), Chasmanthium laxum czy turzycę Gray'a (Carex grayi) łączy zaskakujący kształt kwiatostanów. Chyba najbardziej oryginalne ma jeżotka – przypominające szczotki do butelek.
Chasmanthium latifolium

Drobiazgi, przeznaczone głównie do dywanowych nasadzeń mają nieraz to coś, co przesądza, że sięga się właśnie po nie. Niby wypełniacz ale przykuwający uwagę. Może to być np. atrakcyjny kwiatostan. To cecha wyróżniająca Bouteloua curtipendula, Bouteloua gracilis, Carex aurea, Carex lurida, Juncus ensifolius, Hordeum jubatum. Mało znana Carex aurea (mylona z Carex elata 'Aurea') w trakcie kwitnienia obsypana jest złotawymi kuleczkami. Tylko tyle i aż tyle.

Faktura dość szerokich, lekko pogniecionych liści to znak rozpoznawczy Carex plantaginea, Carex glaucodea czy Carex laxiculmis. Te dwie ostatnie mają je na dodatek niebieskawe.
Oryginalny pokrój charakteryzuje m. in. sity. Juncus patens tworzy niebieskawego jeża, nieco podobnego do krajowego sita sinego (Juncus inflexus).
Carex tumulicola to zastępstwo czy też uzupełnienie dla fontannowych i wąskolistnych turzyc europejskich, np. Carex umbrosa subsp. sabynensis.
Stenotaphrum secundatum, tak jak rodzimą mietlicę rozłogową (Agrostis stolonifera), charakteryzują długie pędy. Niestety w środkowoeuropejskim klimacie musi pełnić wyłącznie role rośliny domowej.

Brachypodium sylvaticum

Wyodrębnienie grup kontynentalnych nie jest tylko naukowym, bezproduktywnym podejściem. W ujęciu autora ma zasygnalizować połączenie ważnych cech, które warto brać pod uwagę. 

Odporność na suszę i wspaniała mrozoodporność przy sporej wysokości to niebagatelne atuty. To nie znaczy, że wśród ozdobnych traw amerykańskich nie ma innych – leśnych, wilgociolubnych itd. Są i to znalazło odzwierciedlenie w opracowaniu. Ale ich znaczenie czy też „wartość” ogrodowa jest dużo mniejsza. Da się je zastąpić innymi. Tamte nie mają alternatywy.

 

Zaintersowanych zakupieniem traw amerykańskich zapraszamy do SKLEPU INTERNETOWEGO Firmy Zielona Trawa. Chętnie doradzimy w zakupach oraz zaaranżowaniu roślin. Możemy także Państwu dostarczyć trawy na miejsce naszym transportem jak również je posadzić. Prosimy o kontakt:

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel:    518902292 (Mariusz), 883682129 (Bella)

 

Nie masz uprawnień do komentowania