RSSFaceBook

Trawy ozdobne atrakcyjne latem

Pennisetum orientaleSpecyficzne rozgraniczenie „traw późnych” – ładnych latem i „traw wczesnych” – atrakcyjnych wiosną występuje powszechnie w literaturze zachodniej. Podział na „cold – seson grasses” i „warm – season grasses” wynika z odmiennej reakcji roślin na temperaturę. Trawy "późne" wolą upały, wolno rosną gdy jest chłodniej, trawy "wczesne" za to często w wysokich temperaturach przechodzą w stan spoczynku (przysychają).

Wbrew pozorom rozróżnienie takie ma bardzo praktyczny wymiar. Rośliny potrzebujące więcej ciepła zazwyczaj dopiero zaczynają „puszczać” młode przyrosty w drugiej połowie kwietnia, do połowy czerwca trudno nazwać je interesującymi. Przekładając to na język bardziej jednoznaczny – wiosną straszą. Zwłaszcza większe nasadzenia.

Oczywiście można przyjąć do wiadomości, że taka jest ich uroda ale to połowiczne rozwiązanie. Lepszą metodą jest tuszowanie ich mankamentów. Dobra kompozycja jest atrakcyjna zawsze. Umiejętnie rozkłada blaski i cienie, wydobywając z roślin w danym momencie to co mogą zaoferować najpiękniejszego.
Carex oshimensis 'Evergold'Dość trafną wskazówką terminu ozdobności jest pochodzenie. Trafiają one do polskich ogrodów głównie z 4 kierunków: Europa, Azja, Ameryka Północna i Nowa Zelandia. Zarówno Afryka jak i Ameryka Południowa mają marginalne znaczenie. Rośliny europejskie, w większości, zapewniają efekty wiosenne, inne - letnie i jesienne. Oczywiście w każdej grupie zdarzają się odstępstwa. Nawet krajowych – trzęślica trzcinowata (Molinia arundinacea) „odbija” późno.

Specyficzna grupką są gatunki zimozielone. Wśród traw azjatyckich popularne są np. paskowane turzyce. Niewysokie, więc często przykryte przez śnieg. Po zimie zazwyczaj wyglądają nieźle, zdobiąc ubiegłorocznymi liśćmi do czasu zakrycia ich przez "świeże". W przypadku braku białej pokrywy i panowania niskich temperatur wskazane jest im pomóc przetrwać, nakrywając je np. gałązkami iglaków. Te uwagi dotyczą także innych zimotrwałych turzyc, głównie nowozelandzkich .
Trawy wysokie szans przyzwoitą prezencję wiosną nie mają. Jedynie bambusy są w stanie wyglądać nieźle. I to te bardzo odporne – Fragesia murielae czy Fargesia nitida.

Rozsądnych rozwiązań tej sytuacji jest kilka:
Carex comans

1. Traktowanie ich jako drugo- i trzecio- planowe. Czyli przód rabat (niski) aranżuje się z roślin wczesnych a tył (wysoki) z późnych. W istocie są jakby rozwinięciem, uatrakcyjnieniem nasadzeń w kolejnych miesiącach.
2. Wprowadzanie ich na przodzie ale w niewielkim procencie ogółu roślin, w towarzystwie gatunków wcześnie atrakcyjnych – zimozielonych (najlepiej cienioznośnych), cebulowych itp.
3. Tworzenie kompozycji typowo późnych ale umiejscowionych w oddali od głównych ciągów komunikacyjnych i kluczowych okien. Pięknych w czasie najintensywniejszego korzystania z ogrodu czyli latem.

Podstawą wszystkich wariantów są trawy duże. Do nich zalicza się te najpopularniejsze, o szalenie atrakcyjnych kwiatostanach, czyli miskanty. Zróżnicowane, możliwe do pogrupowania wg kilku cech. W letnich kompozycjach znaczenie maja przede wszystkim ich wiechy. Za prawidłowość można uznać, że czym większa odmiana to i jej kwiatostan okazalszy. Sensowne jest też wzięcie pod uwagę terminu „okazania” tego co mają najpiękniejsze. Rozstrzał jest duży: końcówka lipcapoczątek października. Mało zwraca się uwagę na inny walor – kolor kwiatostanu. Tutaj wyznaczyć można dwie linie:Miscanthus 'Grosse Fontaene'

- bladą, zawierającą odmiany w mało intensywnych różach, zazwyczaj po przekwitnięciu szybko bielejące

- zdecydowaną, grupującą kultywary o wiechach ciemnych, głównie czerwonych ale także miedzianych czy brązowawych, przechodzących z czasem w beże.
Wybór jest kwestią gustu, obie mają swoje uzasadnienie. Autor preferuje te wyraziste, bardziej widoczne.
Wśród nich nie ma odmian bardzo wysokich, znacznie przekraczających 2 m. 'Malepartus' o czerwono - purpurowych wiechach i dość szerokich liściach późno przebarwiających się w czerwieniach jest jednym z bardziej znanych. 'Kupferberg' wyróżnia się nietypową, głęboką miedzią kwiatostanów. 'No 37' – paluszkami mahoniowymi, poskręcanymi zimą. 'Sirene' – czerwono - brązowawymi wiechami ale zwieszającymi się. 'Braune Fontaene' – brązowymi kwiatostanami dość wczesnymi i charakterystycznymi długimi liśćmi odchodzącymi od łodygi po kątem prostym. 'Cornet' – brązowo – czerwonymi paluszkami i wczesnym czerwonawym przebarwieniem liści. 'Puenktchen' – czerwono – brązowawymi wiechami i paskowanymi poprzecznie liśćmi.
Miscanthus 'Gracillimus'Kolejna grupka jest odrobinę niższa, około 1,8 m. 'Rotsilber' to kultywar znany o późnych czerwonych kwiatostanach od razu nad liśćmi, które w końcówce sezonu także czerwienieją. 'Roterpfeil' – o brązowawo - czerwonych paluszkach słynie z bardzo wcześnie i intensywnie czerwonych liści, 'Vorlaufer' też zmienia szybko barwę liści ale również bardzo wcześnie zakwita, 'Szymon' - wyraz uzasadnionej :) prywaty autora (nazwa na cześć syna), ma wiechy czerwone, pokarbowane i bardzo długo utrzymujące kolor.
1,5 m to średnia wysokość następnych kultywarów. 'Werner Neuffliess' zakwita bardzo wcześnie w mahoniowej czerwieni. 'Ferner Osten', różniący się od niego głównie białymi piórkami na końcach paluszków, zmienia kolor liści na czerwonawy dość późno. Ostatnie „czerwone” odmiany są jeszcze niższe. 'Sioux' kwitnie wcześnie i szybko czerwienieją mu liście, 'Red Chief' – odwrotnie. I późno zakwita i nie spieszy się ze zmianą barwy ulistnienia.
Wśród selektów o różowawych, dość bladych wiechach jest dużo bardzo wysokich, 2,5 m i przekraczających ten próg. 'Roland', chyba najwyższy zwiesza się. 'Profesor Richard Hansen' ma paluszki długie, bardzo delikatne. 'Silberfeder', znany, ma wiechy masywniejsze. 'Lenda' – mieszaniec miskantów chińskiego i cukrowego bardzo wcześnie zakwita i szybko bieleje. 'Poseidon', osiągający około 2 m, ma wiechy bardzo okazałe a liście jesienią kolorowe – z żółcią, pomarańczem i czerwienią. Zbliżony wysokością 'Rudy' ma paluszki drobniejsze i mniej liczne a liście jasno czerwonawe choć niezbyt wcześnie. Miscanthus transmorrisonensis w swojej grupie wysokościowej zakwita jako pierwszy. 'Grosse Fontaene' charakteryzuje specyficzny pokrój wynikający z długich liści odchodzących od łodyg pod kątem prostym.
Miscanthus 'Lenda'Kolejne kultywary osiągają około 1,8 m. 'Graziella' – o wąskich liściach posiada delikatne kwiatostany wysoko ponad liśćmi. U 'Flamingo', o podobnym ulistnieniu, wcześnie ukazywane paluszki zwieszają się. 'Memory',o liściach szerszych, mieszaniec miskantów cukrowego i chińskiego, wiechy w prześlicznym fioleto – róźu zmienia z czasem na śnieżnobiałe.
'Kleine Fontaene', około 1,5 m, zakwita bardzo wcześnie i wyjątkowo obficie. Podstawowa odmiana w tej grupie wysokościowej. Minimalnie niższy 'Kleine Silberspinne' ukazuje wiechy bardzo późno a jego krótkie liście są najeżone. Też niezbędny ale w kompozycjach zimowych. 'Silver Stripe' ok. 1,2 m ma liście ciemnozielone, bardzo wąskie i bardzo długo zielone. Podobny wielkością 'Yakushima Dwarf' ma je dłuższe i fontannowo ułożone. Wcześniej zakwita w ciemniejszym różu.

Amerykańskie proso rózgowate (Panicum virgatum), też sporawe i zmienne, ale nie tak jak miskanty, zielone lub niebieskawe ulistnienie łagodzi chmurą różowawych lub czerwonawych perełek. Różnice między odmianami tego gatunku sprowadzają się do wysokości, pokroju i jesiennej kolorystyki. Ta ostania cecha jest w ostatnich latach szczególnie ceniona. Czerwonawe 'Squaw' czy 'Rotstrahlbusch' są podstawowymi kultywarami tego typu.

Wysokie, kolumnowe palczatki (Andropogon gerardii, Andropogon hallii) zwracają uwagę nietypowym układem kwiatostanów. Są często kolorowe – pomarańczowe, czerwonawe lub fioletowawe.
Podobać się może trawa indiańska (Sorghastrum nutans), zwłaszcza w fazie kwitnienia, kiedy dość wąski brązowy kwiatostan oblepiają żółtawe pylniki. Nie trwa to bardzo długo ale wrażeń estetycznych dostarcza. Wyprostowanym pokrojem i ciepła jesienną kolorystyką też zdobi.
Arundo donax

Inne są trzęślice trzcinowate (Molinia arundinacea). Z niskiej kępy fontannowych liści strzelają w niebo cienkie, długie (do 2,5 m) łodygi zakończone drobnymi, ulotnymi kwiatostanami. Bardzo malownicze są odmiany o pędach łukowatych, przygiętych nieraz do powierzchni gleby (np. 'Cordoba').
Ostnica olbrzymia (Stipa gigantea) i  Chrysopogon gryllus to następne  rośliny o delikatnych, ażurowych wiechach.
Trawa pampasowa (Cortaderia selloana) zimuje gorzej niż źle. Wspomnieć o niej trzeba bo jest popularna. Zachęcać do uprawy w żadnym wypadku nie należy. Niekiedy się spotyka Ampelodesmos mauritanicus, podobny ale równie wrażliwy.

Uwzględniać trzeba grupkę osobników o urokliwym ulistnieniu. Niezakwitających lub rzadko i bardzo późno. Znowu kłaniają się głównie miskanty. Zwłaszcza 4 m miskant olbrzymi (Miscanthus giganteus) wraz z mniejszymi, paskowanymi odmianami. Nieukwiecone kultywary miskantów chińskich są zazwyczaj podłużnie lub poprzecznie paskowane. Najpopularniejsze to: 'Cabaret',  'Cosmopolitan', 'Variegatus', 'Morning Light', 'Strictus', 'Zebrinus'.
Kolejna jest lasecznica trzcinowata (Arundo donax). Zielonolistny gatunek zwraca uwagę wielkością, ale daleko mu urodą do miskanta olbrzymiego. Ładniejsze są kolorowolistne odmiany. Niższe, osiągają około 2 m. Co prawda wyselekcjonowano ich kilka ale liczą się dwie – 'Versicolor' ('Variegata') o białych pasach i 'Golden Chain' ('Aureovariegata') w złoto - zielonej kolorystyce. Obie mogą mieć problemy z zimowaniem, zwłaszcza we wschodniej części kraju.

Pennisetum alopecuroides 'Hameln'

Wykorzystywanie traw "średnich", w przedziale od 0,5 m do niewiele pond 1 m, musi być wnikliwie przemyślane. Ich nie da się zakryć, muszą być na przedzie.
Najważniejsze są piórkówki, głównie japońska (Pennisetum alopecuroides). Ostatni gatunek, który się budzi wiosną. Niekiedy do pierwszych dni maja nie daje znaku życia. Szalenie zróżnicowany – od 30 do 120 cm. Niesamowicie atrakcyjny podczas kwitnienia („kotkowaty”), choć jego fontannowej kępie też nie da się niczego zarzucić. Niestety w warunkach polskich nie nadaje się na nasadzenia masowe.
Zbyt długo „martwy”. Autor oglądał w Warszawie takie duże miejskie nasadzenia. W tamtej, szczególnej, sytuacji zastosowano rośliny z siewu. Co dodatkowo obniżyło "wartość" kompozycji. Obok siebie osobniki małe i duże, wyprostowane i fontannowe. Chaos. Taki, oszczędny („siewki” są tańsze niż odmiany rozmnażane wegetatywnie), pomysł okazał się całkowicie chybiony. Do czasu zakwitnięcia  a to najczęściej następuje w połowie sierpnia, założenie nie spełnia roli ozdobnej.
Piórkówka wschodnia (Pennisetum orientale) jest rośliną znaną kolekcjonerom. Jej atutem jest dużo wcześniejsze (już czerwcowe) kwitnienie. Powinna zastępować lub uzupełniać w nasadzeniach bardziej znaną krewniaczkę.
Amerykańskie, mniejsze, gatunki preriowe to głównie miłki. Kwiatostanami zbliżone do prosa rózgowatego – mgiełkowate. Ale niższe, często fontannowe. Niekiedy z barwnymi liśćmi jesienią. Znaczenie mają głównie 3 : Eragrostis spectabilis, Eragrostis trichodes i Eragrostis airoides. Uzupełnieniem ich może być Sporobolus heterolepis o podobnych wiechach.
Imperata cylindrica 'Red Baron'Odmiany palczatki miotlastej (Schizachtrium scoparium) są bardzo ładne, ale w końcówce lata i jesienią, kiedy zmieniają barwy. Ich kwiatostany, choć oryginalne, są niewielkie i specjalnego wrażenia nie sprawiają.
Ozdobniejsza jest obiedka szerokolistna (Chasmanthium latifolium) o sporawych, spłaszczonych, szyszeczkowatych kłoskach. Spotkać można także odrobinę mniejszy gatunek – Chasmanthium laxum.

Kolejne perełki zza wielkiej wody nie dorastają do 50 cm. Są to przedstawiciele rodzaju Bouteloua. Zaciekawienie wzbudza zwłaszcza Bouteloua gracillis o szablastych kwiatostanach. Bouteloua curtipendula ma subtelniejszą urodę. Jej urok można przyrównać do ulotnego piękna krajowych, leśnych perłówek (Melica).
Imperata cylindrica i jej odmiana 'Red Baron' nie zakwitają. Zdobią tylko liśćmi co nie przeszkadza im być jednymi z popularniejszych traw. Zwłaszcza kultywar, czerwony już w czerwcu. Podobnie, względnie wcześnie, jak na azjatyckie pochodzenie, zdobią odmiany Hakonechloa macra. Też w zasadzie tylko ulistnieniem bo wiechy mają praktycznie niewidoczne.
Turzyce, kolorowe, pochodzące z dwóch kierunków: Japonia i Nowa Zelandia, są w większości zimozielone. Co oznacza, że po zimie (typowej) nie są może okazami piękna ale też nie szpecą. 

W takim stanie mogą zdobić do czasu pojawienia się nowych liści. To, że nie są okazałe też im pomaga bo osiągnięcie „urokliwości” zazwyczaj następuje już w czerwcu. Gorsza sprawa, jeśli zimą nie było śniegu i przemarzną. Wtedy wiosną "straszą", jak większość późno atrakcyjnych traw...

Sposobu na szybki „sukces” niestety nie ma. Trzeba ważyć argumenty, ustalać priorytety i decydować. Wszystko jest względne, czas i piękno również :)

 

Zaintersowanych zakupieniem traw atrakcyjnych latem zapraszamy do SKLEPU INTERNETOWEGO Firmy Zielona Trawa. Chętnie doradzimy w zakupach oraz zaaranżowaniu roślin. Możemy także Państwu dostarczyć trawy na miejsce naszym transportem jak również je posadzić. Prosimy o kontakt:

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel:    518902292 (Mariusz), 883682129 (Bella)


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie masz uprawnień do komentowania