RSSFaceBook

Trawy ozdobne wymagające gleb żyznych

Miscanthus 'Goliath'Trawy ozdobne to generalnie rośliny łatwo adaptujące się do różnych czynników środowiska, w tym i żyzności ziemi.

Większość z nich potrzebuje podłoża przeciętnego, mniej liczne grupy gleb żyznych oraz ubogich.

Warunki nieco gorsze niż optymalne zazwyczaj nie odbijają się bardzo niekorzystnie na ich wyglądzie. Problemem może być drastyczna zmiana środowiska. W takim wypadku najczęściej rośliny "stoją", nie rozrastaja się, na liściach występują różne przebarwienia i odbarwienia świadczące o niedoborach pierwiastków.

Sytuacja odwrotna – gatunki w lepszych warunkach życia przyrastają szybciej, mają okazalsze kształty. Niemniej te ze środowisk ubogich mogą być wybujałe, pokładać się i szybciej starzeć.

Przymując uproszczony schemat (gleby ubogie, przeciętne i żyzne) za dopuszczalne uznać należy uprawianie traw ozdobnych w realiach lekko gorszych lub lekko lepszych niż na naturalnych stanowiskach. Trzeba też mieć na uwadze, że na nasadzenia działa kompleks czynników, a właściwości podłoża są tylko jednym z nich.

Przenosząc te teoretyczne rozważania na język praktyki należy:Arundo donax

  1. Ustalić wymagania roślin do nasadzeń

  1. Określić właściwości podłoża

  2. W razie potrzeby poprawić jakość gleby.

Najwłaściwsze byłoby pogodzenie się tym co proponuje przyroda ale rzadko kto chce to zaakceptować. Tym bardziej, że w Polsce przeważaja gleby słabe. Często na marne podłoże nawozi się ziemię lepszą. Nie jest to najsensowniejsze rozwiązanie. Powinno się choć częściowo przemieszać obie warstwy aby uzyskać poziom przejściowy a następnie grubość finalną. Na szczęście trawy korzenią się płytko, więc niejednokrotnie wystarczy wzbogacenie podłoża o materiały wpływające na poprawienie jego struktury, pojemności wodnej i pokarmowej, co wymaga jedynie użycia wideł amerykańskich. Tutaj wybór jest spory – obornik i inne odchody zwierzęce, kompost, liście, skoszona trawa, nawozy zielone i inne. Zastępstwem lub uzupełnieniem może być oczywiście nawożenie mineralne. Zdarza się, nierzadko, że na jednej rabacie występują rośliny z różnych środowisk. Tutaj niedopuszczalny jest schematyzm. Trzeba idywidualnie zmieniać im warunki życia.Fargesia murielae

W specyficznej sytuacji są rośliny "wrażliwe", mogące mieć problemy z zimowaniem. Na glebach żyźniejszych ich szybszy wzrost powoduje m.in. lepsze ukorzenianie się. Przekłada się to bezpośrednio na przeżycie we względnej kondycji do wiosny. Sztandarowe przykłady to:

Warto też poprawić trochę środowisko roślinom które nie wyróżniaja się oszałamiajacym tempem powiekszania objętości kęp. Dla nich podłoże uboższe oznacza opóźnienie o rok czy dwa lata terminu osiągnięcia atrakcyjności W polskich realiach są to przede wszystkim miskanty (Miscanthus).Panicum virgatum

Innych dużych traw, którym trzeba (a nie można) zapewnić żyzną glebę nie ma zbyt dużo. Na przeciętnie wilgotnych rabatach jest to przede wszystkim proso rózgowate (Panicum virgatum) Gatunek bardzo znany i lubiany. Urzekające jest w nim skontastowanie wielkości z lekkościa kwiatostanu. Obłoki drobnych perełek unoszące sie na sporej wysokości stwarzają fantastyczne klimaty. Roślina jest zmienna – wysokościowo, pokrojem i kolorem liści co umożliwia najróżniejsze aranżacje, często bardzo barwne. Też amerykańskie Tripsacum dactyloides funkcjonuje w roli ciekawostki. Szkoda, bo to fascynująca trawa. Nad mniej więcej 1,2 m fontanną szerokich, 3 cm, zielonych liści górują (do 2,4 m) dziwaczne, długie, cylindryczne, czerwonawe kwiatostany. Rośnie nieźle na podłożach przeciętnie wilgotnych choć woli więcej wody. Oczerety (Schoenoplectus) zdecydowanie muszą mieć mokro. Też są traktowane jako ozdobniki, zwłaszcza oczek wodnych. Oczeret Tabernaemontana (Scoenoplectus tabernaemontani) to w zasadzie jedyny szerzej uprawiany gatunek. Raczej nie trafia do ogrodów w zielonolistnej postaci, niekiedy można spotkać prawie całą białą odmianę 'Albescens' lub paskowaną poprzecznie na żółto 'Zebrinus'. W śladowych ilościach bywa w nasadzeniach oczeret sztyletowaty (Scirpus mucronatus). Też niezwykły, bo o spiczastej, trójkatnej łodydze.

Turzyca prosowa (Carex paniculata) to krajowa perełka. Dość częsta nad zbiornikami czy ciekami wodnymi, w ogrodach praktycznie nie bywa. Jej pokrój przywodzi na myśl duże odmiany piórkówek (np. Poul's Giant) ale jest jeszcze wyższa. Nie ma konkurencji wśród traw tolerujących stałe zawilgocenie.

Brachypodium sylvaticumKolejna grupka jest znacznie niższa, oscyluje między 0,5 a 1 m. Chyba najwyższa z nich jest turzyca zawisła (Carex pendula). O ciemnozielonych lisciach i zwieszających się z łukowatych łodyg kwiatostanach przypominających leszczynowe kotki. Wyselekcjonowano z niej paskowane odmiany ('Cool Jazz', 'Moonraker'). Nieco mniejsza i jaśniejsza jest turzyca nibyciborowata (Carex pseudocyperus). Jej "kotki" też malowniczo zwisają ale są krótsze, bardziej cylindryczne. Turzyca leśna (Carex sylvatica) nie wyróżnia się jakoś szczególnie. Zimozielona, jak i poprzedniczki, około 60 cm, dobrze znosi ocienienie.

Podobne rozmiary osiągają kostrzewa olbrzymia (Festuca gigantea) i kłosownica leśna (Brachypodium sylvaticum). Obie o bardzo ładnym fontannowym pokroju i mało atrakcyjnych kwiatostanach. Ta pierwsza ma liście błyszczące, mieniące się w promieniach słońca (jeśli dotrze – bo oba gatunki doskonale obywają się bez niego). Powinny być podstawowymi elementami kompozycji o charkterze leśnym. Pokrojem przypominają piórkówki (które w półcieniu też nieźle rosną choć marnie kwitną) ale są dużo wcześniej atrakcyjne. Znacznie dłużej są też zielone. Zdaniem autora w tak specyficznych warunkach warto mieszać wszystkie 3 trawy. Dodatkowym smaczkiem takich nasadzeń będzie jesienna, radzwo – żółtawa, kolorystyka rozplenic.

Teoretycznie wilgociolubna manna mielec (Glyceria maxima) bardzo dobrze sobie radzi z mniejszą ilością wody w podłożu. Jest rozłogowa ale w warunkach bardziej suchych tego się prawie nie zauważa. Ma ładny przewieszający się pokrój. Zielonolistna jest w odstawce, chętniej sadzony jest kultywar 'Variegata' o liściach urozmaiconych kremowymi smugami.Hakonechloa macra

Następne gatunki są suchlubne. Bothriochloa bladhii zachwyca przede wszystkim jesienią, gdy przywdzieje szkarłatne tony. Choć jej palczastm kwiatostanom nie można odmówić oryginalności. Rzadko gości w ogrodach. Też praktycznie niespotykana jest wapniolubna ostnica powabna (Stipa pulcherrima), której wdzięk opiera się na długich, 20 cm, ościach. Prześliczna ale w wiekszej ilości. Stokłosa bezostna (Bromus inermis) nie jest traktowana jako ozdobna. Uprawiana jest tylko, jej wyraziście paskowana na żółto, odmiana 'Skinner's Gold'.

Wybredne maleństwa to niewielka grupa. Prym wiodą odmiany Hakonechloa macra. Jeśli zielony gatunek na przeciętnym podłożu przyrasta nie najgorzej to "kolorówki" na czele z 'Aureola' zaledwie wegetują. Im potrzeba również sporo wilgoci i trochę cienia. Urzekają barwami i bambusowatym pokrojem ale na efekt finalny trzeba czekać jakiś czas. Są to rośliny bardzo modne, na rynek co rusz trafia kolejny piękny kultywar. Natomiast ich wprowadzanie wymaga rozsądku. Są za małe aby wystarczyły 2 - 3 egzemplarze. Musi ich być dużo co oznacza dość długo nieciekawą plamę. Autor niejednokrotnie obserwował bujne hostowiska z przyklejonymi takimi kilkoma "trawkami". Nie był to budujący widok. Lepiej skorzystać z wyczyńca łakowego (Alopecurus pratensis) 'Aureovariegatus. Na pewno nie ma tak oszałamiających kształtów ale nasycenie liści żołcią nie odbiega od 'Aureola'. 

Arrhenatherum elatius 'Variegatum'

Rośnie szybko, wcześnie odbija wiosną, ładnie prezentuje się w miejscach mniej dostępnych dla słońca.

Dwa kolejne gatunki: rajgras wyniosły (Arrchenantherum elatius subsp. bulbosum) i kupówka pospolita (Dactylis glomerata) uprawiane są w ogrodach wyłącznie w postaci białopaskowanych odmian ('Variegatus' i 'Variegata'). I tak powinno pozostać, bo zielone "formy" nic szczególnego w sobie nie mają. Oba kultywary są delikatne, bardzo białe. 

Potrzebują stanowisk wilgotnych. Pierwszy w słońcu, drugi w cieniu i półcieniu.

Zamykają peleton zielone rośliny. Turzycę żółtą (Carex flava) wyróżniają wyraziste, gwiazdkowate, choć nieduże kwiatostany. Turzyca palczasta (Carex digitata), odrobinę mniejsza, zachwyca tyko delikatnym fontannowym

pokrojem. Obie są wręcz stworzone do pełnienie roli traw okrywowych.

Przedstawione i omówione rośliny to tylko zarysowanie tematu.

Gruntowne podejście wymagałoby znalezienia rozwiązań do kombinacji kilku elementów środowiska – głównie żyzności podłoża, odczynu, wilgotności, nasłonecznienia, mrozoodporności.

Tę żmudną prace domową autor pozostawia do wykonania czytelnikom. Weryfikatorem poprawności rozwiązań będzie ładny ogród.

 


Zaintersowanych zakupieniem traw krajowych zapraszamy do SKLEPU INTERNETOWEGO Firmy Zielona Trawa. Chętnie doradzimy w zakupach oraz zaaranżowaniu roślin. Możemy także Państwu dostarczyć trawy na miejsce naszym transportem jak również je posadzić. Prosimy o kontakt:

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel:    518902292 (Mariusz), 883682129 (Bella)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie masz uprawnień do komentowania