RSSFaceBook

Trawy ozdobne wymagające stanowisk nasłonecznionych

Miscanthus 'Afrika'Światło i woda to najważniejsze czynniki środowiska oddziałujące na organizmy. Nawadniania gleb Homo sapiens próbuje od początków cywilizacji. Z sukcesami – możliwe jest uzupełnianie czy nawet poprawianie przyrody. Ze światłem idzie gorzej. Przynieść się go nie da, magazynować też nie ma za bardzo jak. Sztuczne to niewiele znaczący kosztowny dodatek. Tutaj decyduje sama natura, zgodnie z odwiecznym rytmem. Można się przed nim zabezpieczyć, np. sadząc drzewa, ale gros powierzchni działek ma niczym nieograniczony dostęp do życiodajnych promieni. To przekleństwo i błogosławieństwo – wedle uznania:)

Trawy ozdobne to rośliny, w dużej części, pochodzące z terenów otwartych, lubiące lub wręcz wymagające bezpośredniego promieniowania. Oczywiście, jak wszystkie organizmy, mają zdolności przystosowywania się do mniej korzystnych czynników, w tym wypadku ocienienia, ale może na tym cierpieć ich uroda. Zgodnie z zasadą, że lepiej zapobiegać niż leczyć, najlepiej dać im to czego pragną. Niemniej najpierw trzeba ustalić które z nich tego słońca bezwzględnie potrzebują.

Miskanty (Miscanthus) to jedne z najwyższych a jednocześnie i najpopularniejszych traw słońcolubnych. Wprawdzie jest wśród nich grupa, zaliczana niekiedy do Miscanthus oligostachyus, 

Panicum virgatum 'Rotstrachlbusch'

która teoretycznie w półcieniu rośnie nieźle, ale... za to są narażone na szybkie pokładanie się po opadach mokrego śniegu. Poza tym brak światła opóźnia kwitnienie a one przecież i tak niezbyt wcześnie okazują pełnię swojego piękna.

Azjatyckie bambusy to duża grupa. Różnie reagują na bezpośrednie promieniowanie. U części tych popularniejszych, o kolorowych łodygach (np. Phyllostachys nigra, Phyllostachys aureosulcata, Phyllostachys vivax) słońce wysyca barwy zwiększając kontrast z zielonym ulistnieniem.

Prosa, głównie odmiany prosa rózgowatego (Panicum virgatum), jak i inne duże trawy preriowe, np. palczatka Gerarda (Andropogon gerardii) czy trawa indiańska (Sorghastrum nutans), jednoznacznie kojarzą się z otwartym niebem. Wprawdzie niższe (i wyprostowane) odmiany w półcieniu poradzą sobie ale także mogą być narażone na pokładanie się, niekiedy nawet po obfitych deszczach.

Główny obiekt pożądania z drugiej Ameryki, trawa pampasowa (Cortaderia selloana), też ma podobne wymagania. Jako, że jest to tylko teoretycznie roślina do uprawiania w gruncie, zakwita też nie zawsze lub późno więc „dogadzanie jej” jest jedyną szansą na uzyskanie przepięknych kwiatostanów.


Europejskie
duże trawy można podzielić, nie wchodząc zbytnio w niuanse geograficzne, na 2 grupy: zachodnie i wschodnie. Te pierwsze, ciepłolubne dalej na:

  • Phragmites australis

    kwitnące i zimujące bardzo marnie lub marnie, np. ostnica olbrzymia (Stipa gigantea) czy Ampelodesmos mauritanicus

  • kwitnące i zimujące nieźle, np. złotobród dziwny (Chrysopogon gryllus)

  • niekwitnące i zimujące przyzwoicie, np. trzcina raweńska (Saccharum ravennae)

Te dwa ostatnie gatunki zasługują na częstszą obecność w ogrodach. Choćby z powodu odrębności wizualnej od bardziej popularnych, wspomnianych powyżej.

Środkowo i wschodnioeuropejskich okazałych traw jest jak na lekarstwo. Na dodatek związane są ze środowiskiem bardziej wilgotnym. Trzcina pospolita (Phragmites australis), dostępna w wersji zielonej jak i paskowanej ('Variegata', 'Candy Stripe') jest bardzo ekspansywna. I zarazem przepiękna. Zarówno przed kwitnieniem jak i przyozdobiona dużymi wiechami. Trochę ograniczono jej użyteczność, wpychając ją do szufladki „rośliny wodne” i nie zanosi się w tej materii na zmiany. Szkoda, bo ona rośnie przyzwoicie na mniej mokrych podłożach i mogłaby pełnić bardziej znaczące role w ogrodach.
Oczerety, błotny (Schoenoplectus lasustris) i Tabernaemontana (Schoenoplectus tabernaemontanii), są niezwykle intrygujące. W istocie są grupami długich, wyprostowanych, bezlistnych, zielonych rurek. Nie trafiają do ogrodów w nadmiarze. Jeśli bywają to w wersji kolorowej ('Albescens', 'Zebrinus'), pełniąc role ciekawostek. 

Pennisetum alopecuroides 'Black Beauty'

Zadaniem autora mogą z powodzeniem być architektonicznymi roślinami w dużych plamach. Przecież miejscowe zwiększenie możliwości gromadzenia większej ilości wody przez glebę nie jest technicznie żadnym problemem i nie wiąże się z gigantycznymi kosztami.

Jeśli trawy wysokie mogą pełnić role soliterów, to trawy średniej wielkości raczej nasadzeń grupowych. Niewielka ich część, głównie niższych odmian gatunków omówionych wyżej, oscyluje w pobliżu 1,5 m i może też być sadzona pojedynczo ale generalna zasada jest jednoznaczna.

Palma pierwszeństwa w popularności przysługuje azjatyckim piórkówkom (Pennisetum) Wszystkie gatunki z tego rodzaju do obfitego kwitnienia wymagają dużo światła. Zarówno zimujące, np. piórkówka japońska (Pennisetum alopecuroides) jak i zwykle nie przeżywające mrozów, np. piórkówka kosmata (Pennisetum villosum).


Niższe amerykańskie trawy preriowe nie cieszą się jeszcze uznaniem. Zazwyczaj wyróżniają się niesamowitymi jesiennymi kolorami (pomarańcze, czerwienie, róże, fiolety). Urok ładnych kompozycji o tej porze roku nie jest niestety właściwie doceniany. Niewątpliwie też zawodzi brak wiedzy o roślinach. Zdecydowanie należy sięgać po odmiany palczatki miotlastej (Schizachyrium scoparium). Nie są one dostępne w szerszym rozmiarze ale autor, ich wielbiciel, wyselekcjonował i wdrożył już kilka odmian ('Red Dragon', 'Blue Fog', 'Siwy') więc jest szansa na zmiany. Proso skryte (Panicum clandestinum) jest kolejne na liście koniecznych do wykorzystania. Nie można 

Leymus arenarius

też zapomnieć o ulotnym pięknie chmurowatych kwiatostanów miłek (Eragrostis spectabilis, Eragrostis trichodes, Eragrostis airoides) czy pomarańczowym jesiennym ulistnieniu Sporobolus heterolepis.

Trawy nowozelandzkie są z reguły niskie. Nieliczne gatunki przekraczają 0,5 m. Wśród nich oliwkowa Carex secta, brązowa Carex buchannanii czy pośrednia kolorystycznie Carex solandri.

Europejskie (niekiedy euroazjatyckie) gatunki wyróżniają się zazwyczaj wczesna atrakcyjnością. To ważna cecha przemawiająca za tymi roślinami. W zależności od zapotrzebowania warto się zainteresować:

1. kolorystyką liści

- niebieskawą, np. u wydmuchrzycy piaskowej (Leymus arenarius)

- żółtawą, np. u manny mielec (Glyceria maxima 'Variegata')

- białawą, np. u kupkówki pospolitej (Dactylis glomerata 'Variegata)

Festuca mairei

2. pokrojem

- wyprostowanym, np. u tymotki alpejskiej (Phleum commutatum)

- kulisto – jeżowatym np. u kostrzewy Maiera (Festuca mairei)

- fontannowym, np. u ostnicy trzcinnikowatej (Stipa calamagrostis)

- nieregularnym, np. u piaskownicy zwyczajnej (Ammophila arenaria)

3. kwiatostanami,

- puchatymi np. u wełnianki pochwowatej (Eriophorum vaginatum)

- długoościstymi np. u ostnicy włosowatej (Stipa capillata).

- pałeczkowatymi, np. u Sesleria argentea

Corynephorus canescens

- filigranowymi, np. u perłówki wyniosłej (Melica altissima)

 

Trawy małe to niezbędne rośliny. Powinny być prawie w każdym ogrodzie, głównie pełniąc rolę niewdzięczna ale ważną - tła dla ogrodowych piękności. Działają masą, plama.

Bezdyskusyjnie zacząć należy od kostrzew (Festuca). Nie tylko z racji ich popularności (głównie „niebieskich”) ale także wczesnej atrakcyjności czy plastyczności w stosunku do warunków środowiska.
Delikatniejszym „kostrzewopodobnym” gatunkiem jest szczotlicha siwa (Corynephorus sanescens) a większą wersją owies wieczniezielony (Helictotrichon sempervirens). Kolejne to strzęplica sina (Koeleria glauca), Poa badensis czy niektóre seslerie. Turzyce nowozelandzkie są ekstrawaganckie kolorystycznie, głównie czerwonawo – brązowawe. Bardziej znane to turzyca włosista (Carex comans) czy Carex flagellifera. Niestety, nie są to rośliny całkowicie odporne w zmiennych, krajowych realiach pogodowych. Płomienne barwy to także główny wabik Imperata cylindrica 'Red Baron'. Używać ich trzeba z wyczuciem, są bardzo widoczne.

Carex flacca

 

Długie liście, fontannowy pokrój i stonowana zieleń to atuty Carex tumulicola czy turzycy wczesnej (Carex humilis).

Turzyca sina (Carex flacca) przyda się na duży niebieskawy dywan. Rośnie szybko ale jest ekspansywna. Turzyce mocne (Carex firma), zarówno zielona jak i paskowana na żółto ('Variegata') są maleńkie. Ich najeżone poduchy idealnie sprawdzą się w zagłębieniach skalnych. W towarzystwie innych roślin zginą...

Ponikło błotne (Eleocharis palustris), jak sugeruje nazwa, wody wymaga więcej. To oryginalna roślinka, miniaturka omówionych wyżej oczeretów. Świetna w nasadzeniach wielkopowierzchniowych.

Perz grzebienisty (Agropyron cristatum) czy Bouteloua gracilis zdobią przede wszystkim kwiatostanami. Ich liście czy pokrój są bez zarzutu ale przyćmiewają je finezyjne „grzebyki” czy „żyletki” wieńczące łodygi. Na dodatek znoszą susze. Mimo że małe nie sposób się przy nich nie zatrzymać.

 

Trzeba pamiętać, że na rośliny działa kompleks czynników. Światło jest tylko jednym z nich. Nierzadko, a w wypadku traw ozdobnych prawie zawsze, wystarczy niewielkie zwiększenie wilgotności podłoża by gatunki, preferujące naturalnie półcień lub cień, bez większych problemów rosły w pełnym słońcu. Zatem, z nielicznymi wyjątkami, nie ma przeciwwskazań do rozszerzenia tej listy o kolejne dziesiątki gatunków. Są to rośliny bardzo plastyczne w stosunku do otaczającego środowiska, co zadecydowało mi. in o ich olbrzymim sukcesie ekologicznym czyli życiu praktycznie wszędzie...

 

Zaintersowanych zakupieniem traw wymagających stanowisk nasłonecznionych zapraszamy do SKLEPU INTERNETOWEGO Firmy Zielona Trawa. Chętnie doradzimy w zakupach oraz zaaranżowaniu roślin. Możemy także Państwu dostarczyć trawy na miejsce naszym transportem jak również je posadzić. Prosimy o kontakt:

mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.

tel:    518902292 (Mariusz), 883682129 (Bella)

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie masz uprawnień do komentowania